Polski „łowca węży” ostrzega. Pyton „tnie skórę jak żyletkami”

Dominik Gołdyn
10.07.2018 12:28
Polski „łowca węży” ostrzega. Pyton „tnie skórę jak żyletkami”
fot. Pixabay

Pyton w gminie Konstancin-Jeziorna wzbudza grozę wśród mieszkańców. Służby apelują o ostrożność i ograniczenie spacerów. – Pyton tygrysi nie jest wężem jadowitym, natomiast ma on dużo zębów – mówi w rozmowie z portalem WawaLove „łowca węży”. 

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

W niedzielę nad Wisłą znaleziono prawie sześciometrową wylinkę pytona tygrysiego. Wylinka jest świeża, dlatego wąż może być wygłodniały i agresywny – informują przedstawiciele fundacji Animal Rescue Polska.

W poniedziałkowej akcji oprócz inspektorów i wolontariuszy fundacji Animal Rescue Polska brali udział policjanci oraz strażacy. Nocne poszukiwanie pytona w okolicach Wisły zakończyło się znalezieniem kolejnych śladów węża

Fundacja Animal Rescue Polska prosi o ograniczenie spacerów i spania pod chmurką w okolicy, gdzie znaleziono wylinkę. Jak zaznacza, zagrożone atakiem węża są głównie dzieci i zwierzęta domowe.

Pyton nad Wisłą. „Łowca węży” komentuje 

Prezes Fundacji Epicrates i kierownik lubelskiego schroniska dla zwierząt Egzotarium w rozmowie z portalem WawaLove powiedział, że poszukiwany pyton jest popularny w amatorskich hodowlach. Co ciekawe, pyton tygrysi sprzedawany w sklepach zoologicznych ma około 60 cm długości. Poszukiwany wąż może mieć od 4 do 4,5 metra długości. Czy gad może być groźny dla człowieka? 

– Pyton tygrysi ma dużo zębów (dwa rzędy u góry i jeden rząd u dołu. Zęby zakrzywione do tyłu, trochę jak u szczupaka. Ugryzienie na pewno nie jest przyjemne. Tnie skórę jak żyletkami – mówi Bartek Gorzkowski. Dodaje, że wąż zje wszystko, co będzie mógł w całości przełknąć. 

– W momencie ataku w ułamku sekundy wyrzuca głowę, prostując szyję, zakrzywione zęby pomagają mu złapać ofiarę, żeby się nie wyrwała. Następnie błyskawicznie owija się wokół tej ofiary i dusi. Na tyle, żeby zatrzymać pracę przepony. Doskonale wyczuwa, czy ofiara jeszcze oddycha i kiedy ustanie bicie jej serca. Po skutecznym uduszeniu połyka od strony głowy. Potem szuka jakiejś kryjówki, gdzie trawi i odpoczywa – opisuje moment ataku „łowca węży”. 

Wszystkie osoby, które natkną się na węża, jego wylinkę lub mają informacje o pochodzeniu wylinki, proszone są o kontakt pod numerem 223506691 lub 792112 222

RadioZET.pl/Wawa Love/DG