Adam Bodnar zwracał się w tej sprawie do minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbiety Rafalskiej. Dotychczas nie przyniosło to efektów, dlatego ponowił swój apel przy okazji kolejnych zapowiedzi wsparcia, tym razem dla uczniów. Zdaniem resortu państwo już utrzymuje te dzieci, a koszty, które ponosi, są zbyt wysokie, by przysługiwało im „500 plus”.
Państwo dyskryminuje?
Za to Adam Bodnar zwraca uwagę, że dzieci z domów dziecka już na starcie są w gorszej sytuacji — rodzice zwykle się nimi nie zajmują, nie mogą też korzystać ze zniżek, które daje Karta Dużej Rodziny, a wystarczy, że podopieczny trafi do rodziny zastępczej i już „500 plus” się należy.
Mama Plus — dla kogo premia za drugie dziecko? Rafalska wyjaśnia— To dyskryminacja — mówi Agnieszka Jarzębska z Biura Rzecznika Praw Obywatelskich. — Nie znajdujemy racjonalnego uzasadnienia dla takiego różnicowania w dostępie do tej formy pomocy — dodaje. A przecież te pieniądze mogłyby być inwestycją w naukę i przyszłość dzieci z domów dziecka.
Czym jest „300 Plus”?
Przypomnijmy, że „300 plus” to nowa forma pomocy planowana przez rząd — wszystkie dzieci do 18. roku życia mają otrzymywać 300 złotych wyprawki szkolnej, jednak nie obejmie to dzieci z domów dziecka.
W Polsce jest niemal 5 milionów uczniów. Zatem „300 plus” będzie kosztował łącznie blisko półtora miliarda.
RadioZET.pl/MAS/MP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET