Nocny rajd 43-latka po mieście. Mężczyzna nie żyje, jedna osoba w szpitalu

Redakcja
20.06.2018 12:28
Policja
fot. Policja.pl

Do serii zdarzeń doszło w nocy, w Radomiu za sprawą 43-letniego mężczyzny, który zaatakował najpierw swojego znajomego, a potem przypadkowe osoby, które stanęły mu na drodze. 43-latek nie żyje. W szpitalu przebywa 75-letni mężczyzna, który przypadkowo stał się ofiarą szaleńca.

Sprawą zajmuje się Prokuratura Okręgowa w Radomiu. Jej rzeczniczka, Beata Galas, na razie nie ujawnia szczegółów zdarzenia.

– 43-letni mężczyzna najpierw zaatakował swojego znajomego, a potem przypadkowe osoby, które stanęły mu na drodze, m.in. 75-letniego mężczyznę, który trafił do szpitala na oddział intensywnej terapii – powiedziała rzeczniczka.

Zagłosuj

Czy polska policja jest skuteczna?

Liczba głosów:

Dodała, że w ciągu nocy za sprawą 43-latka doszło do serii zdarzeń w centrum miasta i na radomskich osiedlach. Mężczyzna m.in. wjechał w budynek sklepu na stacji paliw przy dworcu PKP.

– 43-latek nie żyje. Mężczyzna stracił przytomność, w czasie reanimacji zmarł – powiedziała Galas.

Prokuratura przygotowuje komunikat prasowy, w którym podane zostaną szczegóły nocnych zdarzeń w Radomiu.

Zobacz też:

RadioZET.pl/pap/maal