Zamknij

Chory 93-latek wyszedł ze szpitala i dwa dni leżał w krzakach

27.06.2020 19:56
wyszedł ze szpitala w radomiu i dwa dni leżał w krzakach
fot. M STUDIO /REPORTER

Szpital w Radomiu dopiero na drugi zawiadomił policję o zaginięciu 93-letniego pacjenta, którego pogotowie przywiozło na szpitalny oddział ratunkowy. Staruszek błąkał się po okolicy. Po dwóch dniach został znaleziony nieopodal w zaroślach. Dzień później zmarł w szpitalu.

O bulwersującej sprawie poinformował w sobotę tvn24.pl. Z relacji portalu wynika, że w piątek, 19 czerwca 93-latek cierpiący m.in. na cukrzycę, miażdżycę i początki Alzheimera, stracił przytomność na podwórku. Pogotowie zabrało go do Mazowieckiego Szpitala Specjalistycznego w Radomiu. Tam mężczyzna trafił na Szpitalny Oddział Ratunkowy. Zanim jednak został zbadany przez lekarza, wyszedł na zewnątrz i błąkał się koło szpitala. W tym czasie do lecznicy przyjechał jego syn, ale – jak relacjonuje TVN24 - w związku z zaostrzonym rygorem sanitarnym, nie mógł wejść do środka, a jedynie przekazać rzeczy dla ojca w namiocie rozstawionym przed budynkiem.

Dzień później, czyli w sobotę rano, rodzina przekonana, że 93-latek przebywa w szpitalu, telefonicznie próbowała dowiedzieć o stan jego zdrowia. Okazało się jednak, że mężczyzny tam nie ma.

Radom. 93-latek dwa dni leżał w krzakach w okolicy szpitala

Jak powiedziała PAP Justyna Leszczyńska z Komendy Miejskiej Policji w Radomiu, szpital powiadomił policję o oddaleniu się 93-letniego pacjenta w sobotę rano. "Dyżurny natychmiast wysłał patrol, który pojechał sprawdzić okolicę szpitala i miejsce zamieszkania mężczyzny; okazało się, że tam go nie ma. Rodzina złożyła zgłoszenie o zaginięciu 93-latka" - przekazała Leszczyńska.

Zobacz także

Według niej w poszukiwania zaangażowano kilkudziesięciu policjantów. Na niedzielę przed południem policjanci z wydziału kryminalnego znaleźli mężczyznę w zaroślach w okolicy szpitala. "Z informacji przekazanej przez policjantów wynika, że 93-latek był komunikatywny, wezwano na miejsce karetkę i mężczyzna trafił do szpitala. Funkcjonariuszom przekazano, że mężczyzna jest w stanie stabilnym i miał pozostać na obserwacji" – stwierdziła Leszczyńska.

93-latek zmarł jednak na drugi dzień w szpitalu.

Zobacz także

Rodzina zmarłego skarży się, że gdy najpierw poszukiwała staruszka na własną rękę, nie mogła doprosić się zapisu monitoringu ani od szpitala, ani od policji, by łatwiej go było zlokalizować.

Zobacz także

Z informacji tvn24.pl wynika, że dokumentacja sprawy trafiła do Komendy Głównej Policji. Wszczęto też postępowanie dyscyplinarne dotyczące zaangażowania radomskich policjantów w poszukiwania 93-latka.

RadioZET.pl/ TVN24/ PAP