Naklejki z groźbami śmierci. Celem działacze KOD, Obywateli RP i Strajku Kobiet

Redakcja
23.01.2019 18:07
Naklejki z groźbami śmierci. Celem działacze KOD, Obywateli RP i Strajku Kobiet
fot. A.Iwanczuk/Reporter

Radomska prokuratura wszczęła dochodzenie w sprawie tzw. wlepek z groźbami śmierci skierowanymi do m.in. przedstawicieli KOD, Obywateli RP i Ogólnopolskiego Strajku Kobiet. Naklejki w ostatnich dniach pojawiły się w różnych miejscach Radomia.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Naklejki z groźbami śmierci pojawiły się w Radomiu. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Radomiu Beata Galas powiedziała PAP w środę, że sprawa trafiła do Prokuratury Rejonowej Radom-Wschód. Śledczy zajęli się nią w związku z doniesieniem redaktorki naczelnej radomskiej "Gazety Wyborczej", która była w grupie organizującej tzw. czarne protesty w Radomiu. Doniesienie w tej samej sprawie skierował do radomskiej prokuratury także Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych.

Zobacz także

Wlepki to rodzaj samoprzylepnych naklejek, które są przylepiane, na ogół bez zezwolenia, w różnych miejscach publicznych, przez co traktowane są jako przejaw wandalizmu. Te, które pojawiły się w Radomiu, zawierają zdjęcie z bójki z udziałem Wszechpolaków, do której doszło w czerwcu 2017 r. podczas marszu KOD w tym mieście. Fotografii towarzyszy wulgarny napis z groźbą śmierci i przekreślone logotypy KOD, "czarnego protestu", Obywateli RP i inicjatywy Odnowa.

Rzecznik poinformowała, że prokuratura wszczęła dochodzenie w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa z art. 190 kodeksu karnego, który mówi, że "kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub szkodę osoby najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie spełniona, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2".

Zobacz także

Nie wiadomo, kto umieszczał wlepki w różnych miejscach Radomia, m.in. na przystankach, na budynkach, w okolicach szkół. W celu ustalenia sprawców będą m.in. analizowane zapisy miejskiego monitoringu.

Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych uznał, że wlepki stanowią publiczne nawoływanie do popełnienia przestępstwa. Na tej podstawie skierował doniesienie do prokuratury w Radomiu.

"Nie mamy pewności, kto to zrobił. Nie wiemy czy to Młodzież Wszechpolska, czy ktoś inny. Na pewno jednak jest to niebezpieczne, zwłaszcza że podczas marszu w Warszawie to właśnie Młodzież Wszechpolska maszerowała butnie przez stolicę, skandując do protestujących warszawiaków: +Przypomnijcie sobie Radom+" – powiedział PAP prezes Ośrodka Konrad Dulkowski.

Bójka podczas marszu KOD w Radomiu

Zdjęcie na wlepkach pochodzi z 24 czerwca 2017 r. W Radomiu doszło wówczas do incydentu podczas marszu KOD zorganizowanego w związku z rocznicą Czerwca '76. Grupa ubranych w koszulki Młodzieży Wszechpolskiej młodych ludzi pojawiła się na manifestacji i wykrzykiwała hasła takie, jak m.in. "Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę!". W pewnym momencie doszło do starcia między przedstawicielami obu stron. W połowie 2018 r. radomska prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia wobec sześciu mężczyzn – pięciu związanych z Młodzieżą Wszechpolską i jednego działacza Komitetu Obrony Demokracji.

Według prokuratury osoby te wzięły udział w bójce. Mężczyźni narażali się na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo spowodowanie ciężkiego lub średniego uszczerbku na zdrowiu. Czyn zagrożony jest karą do trzech lat więzienia. Proces w tej sprawie ma rozpocząć się w lutym w sądzie w Radomiu.

RadioZET.pl/PAP/BM