Rzucała niemowlęciem o zamarzniętą ziemię. Matka usłyszała zarzut zabójstwa

Redakcja
07.02.2018 14:37
Rzucała niemowlęciem o zamarzniętą ziemię. Matka usłyszała zarzut zabójstwa
fot. Pixabay

Zarzut zabójstwa z zamiarem ewentualnym usłyszała w środę 36-letnia matka zmarłej we wtorek miesięcznej dziewczynki. — Za ten czyn grozi do dożywocia — powiedział PAP prokurator rejonowy w Radziejowie (kujawsko-pomorskie), Waldemar Kwiatkowski.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

— Kobieta została przesłuchana w charakterze podejrzanej. Przedstawiono jej zarzut zabójstwa z zamiarem ewentualnym. Ona rzucała małym dzieckiem o zamarzniętą ziemię, a następnie je podduszała i pozostawiła na mrozie przy temperaturze -6 stopni Celsjusza, a więc godziła się na to, że dojdzie do zgonu dziecka. Taka też jest przyczyna śmierci podana po przeprowadzonej sekcji zwłok — dodał prokurator Kwiatkowski.

Za ten czyn kobiecie grozi kara dożywotniego więzienia. Prokurator wskazał, że matka nie umiała do końca wyjaśnić, dlaczego to zrobiła, ale przyznała się do zabójstwa.

— Z jej wyjaśnień wynika, że zamiar pozbycia się dziecka zrodził się nagle, w nocy. Ta pani miała wcześniej epizody depresyjne, z powodu których była dwukrotnie hospitalizowana. Doszło do nich po urodzeniu wcześniejszego dziecka. Z naszych ustaleń wynika, że jest to matka dwójki dzieci, ale jest jeszcze mowa o trzecim. Nie zostało to jeszcze ostatecznie wyjaśnione — podkreślił prokurator.

Na świat przyszło pierwsze w Europie dziecko trojga rodziców

Prokuratura złożyła do sądu wniosek o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztu na okres trzech miesięcy z uwagi na grożącą wysoką karę.

Miesięczna dziewczynka znaleziona we wtorek rano w pobliżu rodzinnego domu w gminie Piotrków Kujawski (kujawsko-pomorskie) zmarła po kilku godzinach w szpitalu w Toruniu. Dziecko było nieprzytomne, gdy je znaleziono. Policja tego samego dnia zatrzymała 36-letnią matkę.

Dziecko na polu

— Dyżurny policji w Radziejowie otrzymał informację około godziny 5.15, z której wynikało, że miesięczna dziewczynka jest nieprzytomna, wychłodzona i potrzebuje pomocy. Gdy policjanci przyjechali, dziewczynka była w domu, pomocy udzielali jej lekarze. Okazało się, że dziecko na polu w pobliżu domu znalazła krewna, jedna z domowniczek — powiedział PAP oficer radziejowskiej policji asp. szt. Marcin Krasucki.

Zobacz także

Matka dziecka była trzeźwa, została zatrzymana przez policję. Funkcjonariusze policji pod nadzorem prokuratury wyjaśniają okoliczności zdarzenia. Jak poinformował rzecznik Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego im. Ludwika Rydygiera w Toruniu Janusz Mielcarek, dziewczynka, która została przywieziona do lecznicy przed godziną 10, zmarła o 12.55.

— Niemowlę trafiło do nas w stanie agonalnym. Nie podajemy innych informacji w tej sprawie — dodał rzecznik.

RadioZET.pl/PAP/DG