Bliscy Rafała B., który brutalnie zabił psa, wydali oświadczenie. "Nie ponosimy winy za jego działania"

05.06.2019 16:31
Bliscy Rafała B., który brutalnie zabił psa, wydali oświadczenie. "Nie ponosimy winy za jego działania"
fot. Facebook/Przyjaciele zwierząt/Printscreen

Rodzina Rafał B. z Sycowa – który w barbarzyński sposób zamordował bezbronnego pieska, najeżdżając na niego celowo autem – wydała oświadczenie. Bliscy mężczyzny wyznali, że od momentu popełnienia przez niego przestępstwa są obiektem agresji i gróźb.

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Do bestialskiego zamordowania psa doszło w niedzielę pod Sycowem (województwo dolnośląskie). Rafał B., kierujący busem, kilkukrotnie przejechał zwierzę, które leżało przy drodze. Piesek skomlał i wył pod kołami samochodu, a Rafał B. nie zważając na niewyobrażalne cierpienie zwierzęcia, na koniec najechał mu na głowę.

Piesek zmarł. Mężczyzna nagrał brutalny mord telefonem i wrzucił wideo do Internetu. Dzięki temu – oraz dzięki pomocy internautów – policjanci szybko namierzyli przestępcę. Rafał B. został aresztowany na 3 miesiące. Grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności i 100 tysięcy złotych grzywny za zabójstwo zwierzęcia ze szczególnym okrucieństwem.

Zobacz także

Zanim zastosowano wobec niego środek zapobiegawczy w postaci aresztu, mężczyzna został także zwolniony przez pracodawcę.

Oświadczenie rodziny oprawcy

Rodzina oprawcy psa wydała specjalne oświadczenie w tej sprawie, które opublikowano na stronie sycow.naszemiasto.pl.

Bliscy Rafał B. napisali, że są "głęboko poruszeni jego zachowaniem”.

"Informacja o brutalnym pozbawieniu życia zwierzęcia nami wstrząsnęła i przyjęliśmy

Zobacz także

ją z niedowierzaniem. Jest nam niezmiernie przykro, że drastyczne obrazy i śmierć czworonoga dotknęły tak wiele osób” – oznajmili. Odcięci się od barbarzyńskiego postępowania Rafała B. i podkreślili,  że "w żaden sposób nie utożsamiają się z zaistniałymi, zasługującymi na potępienie, okolicznościami".

Ponadto, rodzina aresztowanego przyznała że od incydentu jest nękana groźbami, przez co obawia się o swoje życie i zdrowie.

Zobacz także

"Prosimy o uszanowanie naszej prywatności i zrozumienie, że nie ponosimy winy za działania członka naszej rodziny. Naganność jego zachowania z pewnością spotka się z konsekwencjami” – brzmi apel rodziny Rafał B.

 

RadioZET.pl/Super Express