Zamknij

39-letnia Agnieszka zginęła w Rajdzie Śląska. Jechała razem z mężem

11.09.2021 17:55
rajd śląska wypadek
fot. Twitter: Bielskie drogi

Kierowca prowadzący rozbity podczas Rajdu Śląska samochód był trzeźwy, a – według wstępnych ustaleń – powodem wypadku, w którym zginęła jego 39-letnia pilotka, był poślizg – poinformowała policja.

Rajd Śląska. Do wypadku doszło w sobotę 11 września przed południem w Chybiu, na trzecim z ośmiu zaplanowanych na ten dzień odcinków specjalnych rajdu zaliczanego do cyklu mistrzostw Polski. Honda Civic wypadła z drogi i uderzyła w ogrodzenie posesji. Organizatorzy zdecydowali o zakończeniu imprezy.

"Wstępne ustalenia na miejscu zdarzenia wskazują na to, że załoga na prostym odcinku drogi, tuż przed zakrętem, wpadła w poślizg. Pojazd wypadł z trasy i uderzył w ogrodzenie. Niestety pilot, 39-letnia kobieta, zginęła na miejscu. Kierowca nie odniósł obrażeń. Był trzeźwy. Została od niego pobrana krew do analizy. Na miejscu prowadzone były czynności policjantów pod nadzorem prokuratora. Odcinek drogi, na którym doszło do zdarzenia, był niedostępny dla kibiców" – poinformowała policja w komunikacie.

Rajd Śląska. Zginęła 39-letnia Agnieszka. Jechała razem z mężem

Jak pisze Fakt.pl, "jeszcze w piątek kobieta z dumą prezentowała zdjęcia z ceremonii startu rajdu pod katowickim Spodkiem. Dziś jej profil w mediach społecznościowych przepełniony jest bólem u żalem po utracie Agnieszki."

"Ciężko zebrać myśli… jest to najgorszy z możliwych rajdowych scenariuszy. Gdy ginie w rajdówce pilotka, żona, matka, kobieta, ukochana, koleżanka. Wyrazy współczucia dla Tomasza, dla córki i całej rodziny, jest mi ogromnie przykro i łączę się w bólu - pożegnała Agnieszkę koleżanka."

Dwudniowy rajd rozpoczął się w piątek Kryterium 100-lecia Powstań Śląskich. Na krótkim odcinku najszybsza była załoga Mikołaj Marczyk - Szymon Gospodarczyk (Skoda Fabia Rally2 Evo).

W sobotę na zawodników czekało blisko 100 km na ośmiu odcinkach specjalnych wytyczonych w Wyrach, Bestwinie, Chybiu i Jastrzębiu Zdrój oraz na ulicach centrum Katowic.

RadioZET.pl/ Piotr Girczys (PAP)/ Fakt.pl