Bił pięścią i ranił maczetą swoją dziewczynę. Stanie przed sądem

Redakcja
03.01.2019 17:21
Bił pięścią i ranił maczetą swoją dziewczynę. Stanie przed sądem
fot. Olga Belyaevskaya/Shutterstock

Pod koniec stycznia ubiegłym roku Bartosz K. napadł na swoją dziewczynę i zadawał jej ciosy maczetą. Potem zawiózł ofiarę do szpitala. Prokuratura postawiła mężczyźnie między innymi zarzut usiłowania zabójstwa. Akt oskarżenia w tej sprawie trafił do sądu w Poznaniu.

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Do zdarzenia doszło 27 stycznia ubiegłego roku w Lesznie. Dyżurny Komendy Miejskiej Policji został wtedy powiadomiony przez świadka, że na jednej z leszczyńskich ulic widział kłócącą się parę. Kobieta, według relacji świadka, miała wzywać pomoc, a mężczyzna groził, że ją zabije.

Uderzył pięścią i zadawał ciosy maczetą

Zanim świadek zdążył zareagować, mężczyzna zabrał kobietę do samochodu i odjechali. Funkcjonariusze policji ustalili, że do szpitalnego oddziału ratunkowego szpitala w Lesznie została przywieziona kobieta z ranami ciętymi kończyn górnych i dolnych, ranami ciętymi twarzy i z odciętym placem dłoni. Mężczyzną, który przywiózł pokrzywdzoną i był zarazem sprawcą obrażeń, okazał się Bartosz K. Śledczym mężczyzna tłumaczył, że "znalazł swoją dziewczynę z licznymi obrażeniami i zawiózł ją do szpitala". Na wniosek prokuratora Bartosz K. został tymczasowo aresztowany.

Zobacz także

Jak powiedział w czwartek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu prokurator Michał Smętkowski, akt oskarżenia w tej sprawie został skierowany do Sądu Okręgowego w Poznaniu. Bartoszowi K. przedstawiono łącznie pięć zarzutów.

Zobacz także

- Pierwszy z czynów zarzucanych Bartoszowi K. dotyczy usiłowania zabójstwa i jednocześnie spowodowania obrażeń ciała. Uderzał on pokrzywdzoną pięścią w twarz, zadawał ciosy maczetą, powodując obrażenia w postaci rany ciętej z amputacją palca. Drugi zarzut dotyczył posiadania w samochodzie 42 sztuk tabletek ecstasy, i 17 gramów metaamfetaminy. Kolejne zarzucane mu czyny to: prowadzenie pojazdu pod wpływem środka odurzającego, zarzut kierowania gróźb karalnych w stosunku do pokrzywdzonej Marzeny J., jak również zarzut rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia - podkreślił Smętkowski.

Zobacz także

Za zarzucane czyny Bartoszowi K. grozi łącznie kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy niż 8 lat, kara 25 lat pozostawienia wolności albo dożywocie.

RadioZET/PAP/JZ