Niebezpieczne substancje przewożone w sąsiedztwie szkół i osiedli, brak nazdoru ze strony służb i państwa - miażdżący raport NIK

Mikołaj Pietraszewski
21.09.2018 07:49
NIK
fot. Wikimedia.Commons

Cysterny z trującym chlorem czy fosgenem, substancjami w czasie wojny służącymi jako broń, przejeżdżają w sąsiedztwie osiedli, szkół, centrów handlowych. Wszystko dlatego, że nikt w Polsce nie pilnuje odpowiednio przewozu towarów niebezpiecznych - alarmuje w najnowszym raporcie Najwyższa Izba Kontroli.

W raporcie NIK padają mocne zarzuty: minister infrastruktury źle nadzoruje niebezpieczne transporty, służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo nie wiedzą, którędy i ile takich transportów jeździ po polskich drogach, a władze wojewódzkie nie analizują ryzyka związanego z przewozem.

Natomiast kursy dla kierowców takich transportów czy dla doradców ds. bezpieczeństwa są często farsą. Kontrolerzy wykryli, że 1/4 takich doradców legitymuje się dokumentem wydanym w Austrii, ponieważ w Polsce nie zdali egzaminów.

Dodatkowo w 10 województwach nie ma parkingów, na których można odholować cysternę z towarem niebezpiecznym, jeśli ulegnie ona awarii.

Od zmiany przepisów w 2012 r., które miały poprawić bezpieczeństwo przewozów towarów niebezpiecznych, w zdarzeniach drogowych z tymi towarami odnotowano blisko 6 tysięcy ofiar, w tym 188 zabitych.

RadioZET.pl/MaG/MP