Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Prof. Chazan o aborcji: nawet taksówkarz, który wiezie kobietę na zabieg, powinien być ukarany

15.01.2018 16:08
xxx wiadomosci

Dawno niewidziany w mediach prof. Bogdan Chazan wrócił. I to z przytupem - jego najnowsza wypowiedź na temat karania ws. aborcji odbiła się w internecie szerokim echem.

Chazan fot. Kuba Atys/Agencja Gazeta

Kontrowersyjny ginekolog i położnik, zadeklarowany przeciwnik przerywania ciąży był gościem dziennikarza „Rzeczpospolitej” Jacka Nizinkiewicza w cyklicznym programie internetowym. Pretekstem do wywiadu była ostatnia debata w Sejmie dotycząca właśnie tego zagadnienia.

Czego dotyczyła rozmowa?

Przypomnijmy: w głosowaniu z powodu nieporozumień w szeregach opozycji przepadł obywatelski projekt „Ratujmy kobiety” zakładający liberalizację prawa aborcyjnego.

Z kolei do dalszych prac w komisji skierowany został także mający charakter obywatelski projekt „Zatrzymaj aborcję”, którego sygnatariusze domagają się zakazu przerywania ciąży w przypadku uszkodzenia płodu.

Chazan chce karać...taksówkarzy

Chazan skomentował to wydarzenie, wykorzystując przy tym okazję do ponownego zamanifestowania swoich konserwatywnych poglądów. Jego zdaniem człowiek powstaje już w chwili poczęcia i od tego momentu powinien być chroniony przez prawo. Sugerował też, że aborcja to wielopiętrowe przedsięwzięcie i każdy, kto choćby w najmniejszym stopniu uczestniczy w tym procederze, powinien ponieść karę:

- Przerwanie ciąży jest zamachem na życie człowieka, więc każdy, kto tego zamachu dokonuje, bez względu na to, czy jest to sama kobieta, lekarz, położna, czy taksówkarz, który dowozi kobietę na zabieg, powinien ponieść konsekwencje prawne - powiedział.

Internet bez litości dla profesora

Twitter niemal natychmiast zareagował na tę wypowiedź. Pojawiło się sporo krytycznych statusów pod adresem lekarza:

Niektórzy internauci wypomnieli profesorowi jego przeszłość, gdy w czasach PRL-u sam wykonywał zabiegi przerywania ciąży:

Odmówił, tłumacząc się sumieniem

Sprawa Bogdana Chazana stała się głośna cztery lata temu. W kwietniu 2014 roku gdy pełnił jeszcze funkcję dyrektora Szpitala św. Rodziny w Warszawie, odmówił wykonania zabiegu aborcji, pomimo iż istniała ku temu medyczna podstawa z uwagi na fakt głębokiego uszkodzenia płodu. Ponadto odmówił także wskazania odpowiedniej placówki, w której pacjentka mogłaby się poddać takiemu zabiegowi. W obydwu przypadkach zasłaniał się klauzulą sumienia.

Szpital został wówczas ukarany grzywną w wysokości 70 tys. złotych, a sam Chazan musiał odejść ze stanowiska po interwencji prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz. Stał się wówczas jedną z ikon ruchu pro-life.

RadioZET.pl/wp.pl/MP

Oceń