Zamknij

Rawicz. Ksiądz z zarzutem za zbyt głośną muzykę z kościelnych głośników

12.01.2021 11:48
Rawicz
fot. Kościół Parafii Chrystusa Króla i Zwiastowania NMP w Rawiczu/Google Street View

Mieszkańcy wielkopolskiego Rawicza uskarżali się na zbyt głośne puszczanie kościelnej muzyki przez kościelne głośniki. Proboszcz parafii usłyszał już zarzut zakłócania spokoju, teraz sprawą zajmie się sąd. 

Oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Rawiczu (woj. wielkopolskie) asp. sztab. Beata Jarczewska powiedziała w rozmowie z Polską Agencją Prasową w poniedziałek, że policja zajęła się sprawą po wpłynięciu zawiadomienia od okolicznych mieszkańców.

Proboszcz usłyszał zarzut zakłócania spokoju poprzez nadawanie utworów przez zewnętrzne głośniki świątyni w okresie od marca do września ub. roku. To jest wykroczenie, sprawa zostanie skierowana do sądu - poinformowała.

Proboszcz złożył wyjaśnienia, mówił, że to m.in. forma wsparcia wiernych w okresie pandemicznym. Osoby, które poinformowały nas o sprawie, podkreślały, że nie są przeciwnikami Kościoła, ale muzyka z głośników płynęła od samego rana do późnego wieczora i było to uciążliwe

asp. sztab. Beata Jarczewska

Według prawa, kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.

B. proboszcz: jaka intencja i cel miały przyświecać tej petycji?

Parafia Chrystusa Króla i Zwiastowania NMP w Rawiczu odniosła się do sprawy, publikując na swojej stronie internetowej oświadczenie byłego proboszcza. Ks. Józef Podemski przyznał, że wniesiono "petycję, która jest również oskarżeniem, że ks. proboszcz zakłóca spokój mieszkańcom przez nagłośnienie zewnętrzne" i że zawierała żądanie całkowitego wyłączenia zewnętrznego nagłośnienia podczas wszystkich mszy św. niedzielnych i skutkowała zmniejszeniem głośności nagłośnienia, ale nie jego wyłączeniem.

"Czy jakikolwiek odpowiedzialny proboszcz mógłby się na to zgodzić, kiedy wielu wiernych pozostaje z różnych względów na zewnątrz kościoła i byliby pozbawieni możliwości uczestnictwa we mszy św.? Szczególnie w czasie pandemii, kiedy zobowiązani jesteśmy do zachowania odpowiednich odstępów i jest ograniczona ilość miejsc w kościele" – napisał ks. Józef Podemski. Jak podkreślił, oskarżenie pojawia się w czasie, kiedy środowiska antykościelne "dokonują niespotykanego dotąd przeogromnego ataku na kościół, kapłanów, oraz ludzi wierzących".

Nie cofają się nawet przed dewastacją świątyń czy przemocą fizyczną na kapłanów, szuka się wszelkich okazji by kościołowi i kapłanom dokuczyć, a jeśli się znajdzie jakiś paragraf - ukarać, by wypchnąć kościół w ogóle z przestrzeni publicznej. O takich wydarzeniach słyszymy niemal każdego dnia w wielu środkach przekazu. Pytam się więc, jaka intencja i cel miały przyświecać tej petycji i oskarżeniu

Ks. Józef Podemski, b. proboszcz parafii w Rawiczu

Były proboszcz podkreślił, że zarzutów nie poprzedziło żadne wiarygodne badanie poziomu hałasu. Wskazał, że zgodnie z żądaniem autorów petycji, we wrześniu, "dla świętego spokoju", wyłączone zostały dzwony elektroniczne. O sprawie poinformował serwis rawicz24.pl.

RadioZET.pl/PAP