Zamknij

Beata Szydło komentuje artykuł w "Newsweeku". Ostra wymiana zdań z dziennikarką

Redakcja
04.02.2018 22:04
Beata Szydło komentuje artykuł w "Newsweeku". Ostra wymiana zdań z dziennikarką
fot. Andrzej Hulimka/Agencja Gazeta

Była premier Beata Szydło zareagowała na artykuł opublikowany w "Newsweeku", dotyczący jej sytuacji i samopoczucia po rekonstrukcji rządu. Polityczka wdała się w dyskusję z dziennikarką. 

Dziennikarka "Newsweeka" odwiedziła rodzinne strony Beaty Szydło, żeby dowiedzieć się, jak była premier radzi sobie po dymisji. Zgodnie z relacją dziennikarki, Beata Szydło miała być "przybita" i "rozgoryczona". Tak mieli jej powiedzieć najbliżsi polityczki. Miało też chodzić o to, że jej zastępcą został jej były podwładny.

Dziennikarka odwiedziła też rodzinny dom Beaty Szydło. Miała zamiar porozmawiać z mężem byłej premier, ale Edward Szydło odmówił spotkania. W artykule zacytowano też wypowiedź polityka obozu "Zjednoczonej Prawicy". - Gdy zostajesz premierem, to jest tak, jakbyś zażył wielokrotnie wzmocniony narkotyk" -mówi w rozmowie z "Newsweekowi". - Jesteś w centrum wydarzeń, masz dostęp do tajnych informacji, podejmujesz ważne decyzje w iluś sprawach. Nawet jeśli to było ograniczone przez Jarosława Kaczyńskiego, to Beata i tak czuła, że wiele od niej zależy - czytamy w tekście. 

Beata Szydło skomentowała doniesienia z artykułu na Twitterze. 

"Pani Redaktor Szanowna, dziękuję za troskę o mnie i moją rodzinę. To doprawdy wzruszające. To, co Pani pisze pozostawiam bez komentarza, bo na komentarz nie zasługuje" napisała na Twitterze była premier. 

Renata Grochal postanowiła odpowiedzieć Beacie Szydło. "Szanowna Pani Premier, dziękuję za szybką reakcję na zajawkę tekstu. Ja się nie troszczę tylko opisuję sytuację. Prosiłam zresztą Panią o rozmowę o tym, co zamierza Pani robić na stanowisku opłacanym z pieniędzy podatników" napisała dziennikarka. Życzyła też Beacie Szydło miłej niedzieli i pozdrowiła jej małżonka. 

Przy okazji Renata Grochal zapytała, czy "szczucie dziennikarza psem jest jakimś nowym zwyczajem w PiS". Szydło na sugestie, że jej mąż szczuł psem dziennikarkę, skwitowała krótko: kochamy zwierzęta, więc nasz pies biega luzem.

Beata Szydło postanowiła zareagować na ten komentarz. "KSRM działa, ja mam się świetnie i nawet takie rewelacje, które Pani o mnie pisze nie są w stanie mnie przybić i traktuję je jako całkiem zabawne" - skwitowała pani premier. 

RadioZET.pl/Newsweek/KM

Co powinno znaleźć się w każdej kuchni?