Zamknij

Po spuszczeniu wody w rzece zginęło tysiące ryb. Katastrofa na rzece Nida

11.08.2020 19:23
Nieżywe ryby w rzece, katastrofa ekologiczna
fot. Janusz Wojtowicz/Polska Press/East News

Nawet kilkadziesiąt tysięcy ryb, w tym gatunków chronionych, zginęło wskutek opuszczenia jazu na rzece Nida w Rębowie (woj. świętokrzyskie). Katastrofa dla ekosystemu rzeki została już zgłoszona do prokuratury. Nie wiadomo, kto odpowiada za wyregulowanie rzeki. Sprawę analizuje też kielecki oddziału Polskiego Związku Wędkarskiego.

Jaz został opuszczony na Nidzie na wysokości wsi Rębów. Gwałtowny zrzut wody sprawił, że w górnej partii pozostało jej niewiele. Tysiące ryb udusiło się na mieliznach i przy brzegu.

We wsi Rębów na rzece Nidzie działa jaz i mała elektrownia wodna. Pierwszy z nich odpowiada za poziom spiętrzenia rzeki. Wskutek jego opuszczenia doszło do gwałtownego zrzutu wody, który okazał się zabójczy dla fauny żyjącej w rzece.

Katastrofa ekologiczna na rzece. Zginęło tysiące ryb

Wartość strat przyrodniczych jest ciężka do oszacowania

– ocenili specjaliści z Polskiej Akademii Nauk.

Jak podaje PAP, sprawa została skierowana do prokuratury.

Szacujemy, że zginąć mogło nawet kilkadziesiąt tysięcy ryb, których wielkość wynosiła od kilku do kilkudziesięciu centymetrów. Należy zaznaczyć, że ilość wylęgu oraz drobnego narybku, który w obecnym okresie występuje wśród roślinności zanurzonej w Nidzie, ze względu na swoje wymiary wynoszące od kilku do kilkunastu milimetrów jest nie do oszacowania

- powiedział PAP ichtiolog Michał Bień, dyrektor okręgu PZW w Kielcach.

Zobacz także

I przypomniał, że ginęły również większe ryby, z gatunków dobrze pływających, jak boleń i kleń. Członek okręgu wędkarskiego przyznaje, że na razie nie wiadomo kto odpowiada za opuszczenie wody w Nidzie. Sprawa trafiła do prokuratury w formie zawiadomienia.

Zawiadomienie do prokuratury oraz na policję złożyły Wody Polskie Zarząd Zlewni w Kielcach. Okręg Polskiego Związku Wędkarskiego w Kielcach przekazał informacje i dokumentacje na policję. Ponadto zarówno my, jak i Wody Polskie złożyliśmy do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska pismo, że w związku z zaistniałą sytuacją została wyrządzona szkoda przyrodnicza

 – powiedział Bień.

Zobacz także

Skalę przyrodniczego zniszczenia przybliżył ekspert PAN. 

Spuszczenie wody z piętrzonego zbiornika spowodowało lokalne wyginięcie, na terenie objętym piętrzeniem, trzech chronionych gatunków małży słodkowodnych, w tym gatunków zagrożonych w skali międzynarodowej – wskazał prof. Tadeusz Zając z Instytutu Ochrony Przyrody Polskiej Akademii Nauk

RadioZET.pl/PAP