Rekrutacja 2019: tysiące uczniów bez szkół. Gdzie są jeszcze wolne miejsca?

17.07.2019 12:18
Rekrutacja 2019
fot. Piotr Molecki/East News

Impas związany z podwójnym rocznikiem wciąż trwa, a jego na razie końca nie widać. W samej Warszawie ponad 3 tysiące absolwentów gimnazjów i podstawówek nie dostało się do żadnej szkoły. W Poznaniu z kolei – jak donosi TVN24 – pozostało tylko 9 miejsc wolnych w liceach. W dodatku tylko w klasach sportowych i tylko dla absolwentów gimnazjów. Sytuacja jest dynamiczna – samorządy i placówki edukacyjne robią, co mogą, by stworzyć nowe miejsca dla poszkodowanych uczniów. Jak to wygląda w szkołach ogólnokształcących i zawodowych po pierwszym etapie rekrutacji?

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Obszerne zestawienie na ten temat opublikował portal Onet.

Rekord we Wrocławiu. W jednym z liceów powstanie 17 klas pierwszych

We Wrocławiu uczniowie poznali wyniki pierwszego etapu rekrutacji 2019 we wtorek. Już wcześniej, ze strony wrocławskiego magistratu wypłynęła informacja, że ponad 1600 dzieci może nie dostać się do wymarzonych szkół. Jednocześnie zapewniano, że miasto stworzy alternatywne możliwości dla każdego z nich. To właśnie w stolicy Dolnego Śląska padł rekord – w jednym z renomowanych liceów powstanie aż 17 klas pierwszych. To pierwsza taka sytuacja w historii. Mowa o wrocławskim IX Liceum Ogólnokształcącym. Z kolei największe oblężenie kandydaturami przechodziło w tym roku VII Liceum Ogólnokształcące im. Krzysztofa Kamila Baczyńskiego przy ulicy Kruczej.

Zobacz także

Przypadek tej placówki na tle całego miasta jest absolutnie wyjątkowy, jednak w pozostałych szkołach sytuacja wcale nie jest znacząco lepsza. Rządowa reforma edukacji sporo kosztowała Wrocław – prawie we wszystkich placówkach trzeba było stworzyć dodatkowe oddziały klas pierwszych dla uczniów z podwójnego rocznika, a łączny koszt tego procesu wyniósł około 12 milionów złotych. W sumie powstało 47 ponadprogramowych klas pierwszych.

Zobacz także

Prognozy wrocławskich urzędników potwierdziły się i 1618 uczniów nie dostało się do żadnej placówki. Łącznie w szkołach średnich natomiast są jeszcze 1904 wolne miejsca.

Dane te mogą jednak ulec zmianie w skali całej Polski – do 24 lipca absolwenci gimnazjów i szkół podstawowych, którzy zakwalifikowali się do szkół średnich, mogą potwierdzić swój wybór lub zmienić zdanie. 25 lipca placówki edukacyjne ogłoszą listy przyjętych, dokładny wykaz wolnych miejsc i wtedy też rozpocznie się drugi etap rekrutacji uzupełniającej.

Zobacz także

Przepełnienie szkół – jak przewidują m.in. pracownicy urzędów – może spowodować wiele poważnych problemów, w tym między innymi przedłużenie pracy placówek. W niektórych miejscach zajęcia będą odbywać się od godziny 7.30 do 17.00 lub później.

W stolicy trwa impas

Sytuacja w stolicy również nie jest pokrzepiająca. „Do szkół średnich w stolicy chciało pójść ponad 47 000 uczniów, z czego ponad 17 000 to uczniowie spoza Warszawy. Ministerstwo podało informację tylko i wyłącznie o absolwentach stołecznych szkół. 45 228 absolwentów dostarczyło wymagane dokumenty, z czego ponad 30 000 aplikowało do liceów” – przekazała na konferencji prasowej wiceprezydent stolicy, Renata Kaznowska. Według informacji ratusza jeden z uczniów złożył wnioski aż do 197 placówek edukacyjnych.

Zobacz także

Jak informowała Kaznowska, miejsca w szkołach znalazło 41 870 osób. Stwierdziła, że 46 procent kandydujących uczniów zakwalifikowało się do placówki pierwszego wyboru. Natomiast aż 4626 osób dostało się do szkoły, która na liście ich wyboru figurowała na dziewiątej i dalszej pozycji.

– Pozwoliliśmy aplikować do nieograniczonej liczby szkół, aby młodzież przy pierwszej rekrutacji mogła znaleźć swoją szkołę – dodawała wiceprezydent miasta. Na razie, do obsadzenia w stołecznych liceach pozostaje 781 miejsc.

„W stołecznych szkołach pozostało jeszcze 2436 wolnych miejsc (z tego mniej niż jedna trzecia w liceach). Informacja o dostępności miejsc pojawi się w czwartek 25 lipca (od godz. 15.00) w elektronicznym systemie rekrutacyjnym. Podania o przyjęcie w rekrutacji uzupełniającej należy składać w formie papierowej od 26 lipca od godz. 8.00 do 30 lipca do godz. 12.00 (na drukach szkolnych, można je znaleźć na stronie internetowej szkoły lub w sekretariacie).  Następnie - 19 sierpnia o godz. 12.00 - szkolne komisje rekrutacyjne ogłoszą listy kandydatów zakwalifikowanych i niezakwalifikowanych do przyjęcia” – informuje na swojej stronie internetowej warszawski Ratusz.

Ile miejsc na Lubelszczyźnie?

W Lublinie, po pierwszym etapie rekrutacji pozostaje 2176 wolnych miejsc w szkołach średnich – mowa zarówno o liceach, jak i technikach. Na razie do wybranych placówek zakwalifikowały się 8184 osoby.

Zobacz także

Do liceów ogólnokształcących może dostać się jeszcze 1095 osób a do techników – 629. W szkołach branżowych są 452 wolne miejsca. Pełny wykaz nieobsadzonych oddziałów w lubelskich szkołach można sprawdzić na stronie miejskiego Ratusza. Jak wynika z opublikowanych danych, np. w I Liceum Ogólnokształcącym imienia Stanisława Staszica jest 50 wolnych miejsc. Z kolei do pierwszych klas w LO im. J. Zamoyskiego może dostać się jeszcze 41 osób. Natomiast w LO im. Unii Lubelskiej pozostaje 15 miejsc wolnych.

Na Śląsku mogą powstać dodatkowe klasy

W Katowicach może zapaść decyzja o stworzeniu nowych oddziałów w szkołach średnich.

Władze na Śląsku na razie opisują sytuację jako „zróżnicowaną i dynamiczną”, jednocześnie starając się rozwiać obawy uczniów o braku zakwalifikowania się do którejkolwiek z placówek. O miejsca w szkołach ponadgimnazjalnych w tym roku będzie starać się 79 186 osób. Według danych samorządu czeka na nich 91 491 miejsc. Warto jednak podkreślić, że chodzi tu o wszystkie rodzaje szkół – branżowe, techniczne i licea ogólnokształcące. W związku z tym nie jest powiedziane, że uczniowie dostaną się do wytypowanych przez siebie profili.

W samych Katowicach po pierwszej fazie rekrutacji pozostało 798 miejsc wolnych. Jak podaje Onet, dla absolwentów szkół podstawowych jest wciąż 369 miejsc (w tym, w 118 liceach), a dla absolwentów gimnazjów – 429 (w tym, w 103 w liceach). 103 osoby, które ukończyły podstawówkę, nie dostały się nigdzie. Wśród absolwentów gimnazjum 87 pozostaje po pierwszym etapie rekrutacji bez miejsca w żadnej ze szkół.

W Łodzi prawie pół tysiąca uczniów bez miejsca w żadnej szkole

W Łodzi nie jest lepiej. 460 osób nie zakwalifikowało się nigdzie – wśród nich jest 253 absolwentów szkół gimnazjalnych oraz 207 uczniów, którzy ukończyli ośmioletnią podstawówkę. W najbliższym czasie ratusz opublikuje dane na temat wolnych miejsc w szkołach średnich.

Zobacz także

Rozpoczynający się 25 lipca i trwający do 30 sierpnia nabór uzupełniający będzie dla tych 500 uczniów jedynym ratunkiem.

O kwalifikację do szkół średnich w tak zwanym podwójnym roczniku walczyło 6000 absolwentów klas ósmych oraz 5500 osób, kończących gimnazjum – informuje Onet. Miasto oferowało początkowo 12 tysięcy miejsc w placówkach edukacyjnych, jednak nie przyniosło to oczekiwanego efektu. Nie wszyscy dostali się do szkół.

Problem z rekrutacją w Poznaniu

W Poznaniu głównym problemem jest to, że uczniowie nie dostają się do wytypowanych przez siebie szkół – szczególnie dotyczy to liceów ogólnokształcących. 2568 osób pozostało bez miejsca w żadnym z wytypowanych przez siebie liceów. Z kolei 781 kandydatów nie dostało się do żadnego technikum, a 68 nie zakwalifikowało się do żadnej wybranej przez siebie szkoły branżowej I stopnia. To bardzo niepokojące dane, zwłaszcza w porównaniu z poprzednimi latami.

Według kuratorium oświaty, na które powołuje się Onet, w Wielkopolsce przygotowano 74 233 miejsca dla 70 760 kandydujących.

Jak z kolei donosi TVN24, w całym Poznaniu pozostało tylko 9 wolnych miejsc w liceach. I to jedynie w klasach sportowych – wyłącznie dla absolwentów gimnazjów.

Co na temat rekrutacji mówią przedstawiciele rządu?

Zupełnie inne zdanie na temat panującej w szkołach średnich sytuacji mają przedstawiciele rządu. Zdaniem wiceminister Machałek „90 procent młodych ludzi znalazło swoje miejsce w szkołach”.

Zobacz także

Jak dodawała, dokładne dane na temat wolnych miejsc w szkołach poznamy do końca lipca, a rekrutacja uzupełniająca potrwa do końca sierpnia.

Należy jednak wziąć pod uwagę, że w przypadku wielu uczniów nie można być pewnym tych danych (90 proc. – red.), ponieważ znaczna część absolwentów wylądowała w szkole dziewiątego lub dziesiątego wyboru, czyli w placówce, która była dla nich ostatnim „kołem ratunkowym”, a nie docelowym kierunkiem kształcenia. Problem ten dotknął nawet najzdolniejszych uczniów –  w wielu przypadkach, osoby z wynikiem 170-190 punktów nie dostały się do żadnego z wytypowanych przez siebie liceów.

 

„Nie dramatyzujmy”

– Egzaminy się odbyły, 90 procent młodych ludzi znalazło swoje miejsce w szkołach. Mamy teraz rekrutację uzupełniającą, która potrwa do końca sierpnia. Nie dramatyzujmy, bo to podkręcanie emocji, które są prawdziwe  – przekonywała Marzena Machałek w rozmowie z TVP Info.

 

RadioZET.pl/Onet/PAP