Afera reprywatyzacyjna: córka byłego ministra sprawiedliwości przejęła kamienicę metodą "na zmarłego"

Redakcja
19.10.2017 12:54
Afera reprywatyzacyjna: córka byłego ministra sprawiedliwości przejęła kamienicę metodą "na zmarłego"
fot. Cezary Aszkiełowicz/Agencja Gazeta

Bogumiła Górnikowska jest zamieszana w aferę reprywatyzacyjną - donosi "Fakt". Córka byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ćwiąkalskiego przejęła kamienicę w Warszawie w imieniu osoby, której miejsce zamieszkania było nieznane. Kłopot w tym, że jej klient nie żył od 50 lat. 

Bogumiła Górnikowska przejęła kamienicę w 2008 roku. Chodzi o budynek przy ul. Joteyki 13 na warszawskiej Ochocie. Córka Zbigniewa Ćwiąkalskiego została kuratorem w tej sprawie i razem z innym adwokatem wystąpiła o zwrot kamienicy Aleksandrowi Piaseckiemu. Mężczyzna urodził się w 1889 roku i przed wojną był właścicielem połowy budynku. 

Jako kurator Górnikowska musiała potwierdzić, czy mężczyzna żył w momencie podejmowania decyzji. W 2008 roku miałby 118 lat. Po kilku latach lokatorzy budynku odkryli, że mężczyzna zmarł w 1958 roku. Oznacza to, że córka byłego ministra z ramienia PO odzyskała kamienicę dla kogoś, kto nie żył od 50 lat. 

O sprawie mówił w czwartek na konferencji prasowej aktywista miejski Jan Śpiewak. Nazwał roboczo ten sposób metodą "na zmarłego". 

Co do całej sytuacji można wysnuć wiele wątpliwości. Kamienica miała status budynku w budowie, a więc zgodnie z prawem nie mogła być zwrócona. Sam akt darowizny był napisany w języku hebrajskim. Pierwsze tłumaczenie uznano za mało precyzyjne i zlecono je później biegłemu, który okazał się tym samym tłumaczem, który sporządził pierwszy dokument. Już w tym czasie zaczęto wyrzucać lokatorów kamienicy na bruk. 

Jan Śpiewak w rozmowie z "Faktem" tłumaczy, że takie rozwiązanie było możliwe dzięki działaniu stołecznego ratusza. Chodzi o przepis, który umożliwia oddawanie budynków szybszą ścieżką, bez dokładnego sprawdzania.

Sama Górnikowska tłumaczy, że była jedynie kuratorem.

RadioZET.pl/Fakt/KM