Robert Biedroń pomógł strażakom. Ratował rannych w pożarze auta

08.10.2019 13:00
Robert Biedroń
fot. OSP Redut Facebook

Robert Biedroń pokazał, że jako polityk potrafi zawalczyć o człowieka nie tylko obietnicami. Strażacy z Regut (woj. mazowieckie) chwalą europosła, który wraz z nimi, ramię w ramię, ratował z opresji ofiary wypadku na drodze krajowej nr 50.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku  

Robert Biedroń był świadkiem wypadków na krajowej „50”. Na jego oczach w miejscowości Tabor doszło do zderzenia aut, a następnie pożaru. Polityk nie zastanawiał się długo. Wysiadł z auta i ruszył na pomoc rannym.

Główny zainteresowany potwierdził w rozmowie z Wp.pl swój udział w akcji.  

- Dwuletni chłopczyk, którego musieliśmy wyciągać z tego samochodu, ten samochód się palił, ten wypadek wyglądał naprawdę strasznie - powiedział w rozmowie z Wp.pl Biedroń.

W sieci krążą komentarze pełne pochlebstw, ale nie brakuje sugestii, że inicjatywa działacza była "pod publiczkę". Bądź co bądź do wyborów zostało kilka dni...

Trzeba pochwalić postawę tego Pana który przed przyjazdem straży pożarnej udzielił pomocy osobom poszkodowanym w wypadkach na DK 50 w miejscowości Tabor. Poszkodowanego kierowcę wraz ze swoim dwuletnim synem wydostał z płonącego samochodu i schronił w swoim Volkswagenie. Jak prawdziwy strażak ruszył na płonący samochód z gaśnicą

OSP Regut

RadioZET.pl/Facebook