Portret Wałęsy zniknął z bramy Stoczni Gdańskiej. Duda o "chorobie" w Sądzie Najwyższym

Piotr Drabik
31.08.2018 18:42
Rocznica Sierpnia'80. Potret Wałęsy zniknął z bramy Stoczni Gdańskiej
fot. Polsat News

- W Polsce nastąpiła bezkrwawa w zasadzie rewolucja - podkreślił prezydent Andrzej Duda podczas obchodów 38. rocznicy podpisania porozumień sierpniowych. Wcześniej delegacja władz została powitana przed Stocznią Gdańską gwizdami i okrzykami, a z historycznej bramy zakładu ściągnięto portret Lecha Wałęsy, przywódcy strajków z 1980 roku.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Prezydent Duda i premier Mateusz Morawiecki złożyli w piątek kwiaty pod historyczną bramą prowadzącą niegdyś do gdańskiej stoczni.

W czasie tej uroczystości z okien pobliskiego budynku Europejskiego Centrum Solidarności rozlegały się przez kilkanaście minut – nagłośnione za pomocą dwóch megafonów - okrzyki "Konstytucja" oraz "Będziesz siedział". Momentami osoby zgromadzone przy historycznej bramie, w tym związkowcy z "S", odpowiadali okrzykami "Solidarność".

Wcześniej z historycznej bramy zakładu ściągnięto portrety przywódców pierwszej "Solidarności". Wśród nich znalazł się Lech Wałęsa. Moment, kiedy członkowie obecnej NSZZ "Solidarność" odstawiają na bok wizerunek noblisty zarejestrowały kamery. Portrety z napisami "#NieWygumkujecie" na bramie Stoczni Gdańskiej zawiesili sympatycy Komitetu Obrony Demokracji.

Po złożeniu kwiatów w gdańskim kościele św. Brygidy odbyła się msza święta z udziałem najwyższych władz państwowych. Liturgię sprawował metropolita gdański abp. Sławoj Leszek Głódź.

Duda o "bezkrwawej rewolucji"

Prezydent podkreślił, że obecnie trwają dyskusje i spory dotyczące przełomu 1989 roku.

- Można się zgadzać z różnymi koncepcjami i teoriami, ale fakty są takie, że w Polsce nastąpiła bezkrwawa w zasadzie rewolucja - powiedział Duda.

- Nie strzelano do ludzi na ulicach tak, jak tutaj w Gdańsku, w Gdyni w 1970 roku. Nie ma dzisiaj dziesiątków, setek, czy tysięcy krzyży nad mogiłami młodych ludzi, którzy tak, jak ja wtedy, mieli po 17-18 lat i którzy być może byliby gotowi walczyć o wolną Polskę z bronią w ręku - wskazywał prezydent.

Dodał, że płacimy za to jednak cenę. - Tą ceną są także choroby, które bez przerwy, choć w coraz mniejszym stopniu drążą nasze państwo od tamtego czasu. Bo jakże nie nazwać chorobą, że w Sądzie Najwyższym wciąż orzekają sędziowie, którzy skazywali ludzi niepodległościowego podziemia w czasie stanu wojennego" - pytał Andrzej Duda.

Podkreślił, że prawda na ten temat "wychodzi na jaw" dopiero teraz, po 30 latach. Według niego w Sądzie Najwyższym są ludzie, którzy uczestniczyli w "komunistycznym aparacie represji", będąc wówczas m.in. w Ministerstwie Sprawiedliwości, gdzie - jak mówił prezydent - "jedna z osób nadzorowała, czy prawodawstwo stanu wojennego jest we właściwy sposób wdrażane i składała z tego raporty do Komitetu Centralnego" PZPR. Wyraził też pogląd, że żaden z ówczesnych "zbrodniarzy w zasadzie nie odpowiedział za swoje czyny".

Strajki na Wybrzeżu

Latem 1980 roku w Polsce doszło do strajków będących reakcją na podwyżki cen mięsa i wędlin. W połowie sierpnia zaczęły się strajki na Wybrzeżu. Największy - zorganizowany przez Wolne Związki Zawodowe Wybrzeża - rozpoczął się 14 sierpnia w Stoczni Gdańskiej. Strajkujący żądali m.in. przywrócenia do pracy Anny Walentynowicz, podwyżek płac, wybudowania pomnika ofiar Grudnia 1970 roku.

Z czasem do strajkujących w stoczni zaczęły dołączać delegacje strajkujących zakładów pracy z innych miast.
30 sierpnia 1980 r. podpisano Porozumienia Szczecińskie, kończące strajki 1980 roku na Pomorzu Zachodnim. Było to pierwsze z porozumień zawartych pomiędzy strajkującymi robotnikami a rządem. Następnego dnia w Gdańsku przewodniczący Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego (MKS) Lech Wałęsa i wicepremier Mieczysław Jagielski podpisali porozumienie gdańskie.

Porozumienia Sierpniowe doprowadziły do powstania NSZZ "Solidarność" - pierwszej w krajach komunistycznych, niezależnej od władz, legalnej organizacji związkowej - i stały się początkiem przemian z 1989 roku - obalenia komunizmu i końca systemu jałtańskiego. Strajkujący wywalczyli też m.in. na prawo do strajku, budowę pomnika ofiar grudnia 1970 oraz ograniczenie cenzury.

RadioZET.pl/PAP/PTD