Rocznica śmierci Pawła Adamowicza. Tłumy w Gdańsku: 365 dni to za mało, by zapomnieć
  • mid-20113268
  • mid-20113298
  • mid-20113266
  • 8 Zobacz
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER

Tłumy gdańszczan uczciły pamięć Pawła Adamowicza. "365 dni to za mało, by zapomnieć"

13.01.2020 22:47
Rocznica śmierci Pawła Adamowicza. Tłumy w Gdańsku: 365 dni to za mało, by zapomnieć
  • mid-20113268
  • mid-20113298
  • mid-20113266
  • 8 Zobacz
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER

Mija rok od tragicznej śmierci Pawła Adamowicza. 13 stycznia, dokładnie rok od zamachu na prezydenta Gdańska, gdańszczanie zebrali się, by uczcić jego pamięć. - 365 dni to za krótko, by zapomnieć Pawła Adamowicza, który rządził naszym miastem 21 lat - mówiła do zgromadzonych Aleksandra Dulkiewicz.

Paweł Adamowicz został zaatakowany 13 stycznia ubiegłego roku podczas 27. finału WOŚP w Gdańsku. Tuż po godzinie 20, podczas „Światełka do nieba”, 27-letni Stefan W. wtargnął na scenę i kilkukrotnie dźgnął prezydenta Gdańska nożem.

Rok po tych tragicznych wydarzeniach na Targu Węglowym, w miejscu ataku nożownika, odsłonięto tablicę pamiątkową poświęconą wieloletniemu włodarzowi miasta. Na płycie umieszczono m.in. słowa, które Adamowicz wypowiedział tuż przed tragedią: "Gdańsk jest szczodry, Gdańsk dzieli się dobrem, Gdańsk chce być miastem Solidarności. Gdańsk jest najcudowniejszym miejscem na świecie". Obok, na nawierzchni ul. Bogusławskiego, znajduje się podświetlony krzyż z inskrypcją "Pamiętamy. 13.01.2019. We remember", który wyznacza dokładne miejsce, w którym Paweł Adamowicz został śmiertelnie raniony.

W czasie uroczystości na scenie obok rodziny zamordowanego prezydenta - żony Magdaleny Adamowicz, córki Antoniny i brata Piotra pojawili się prezydenci: Gdańska - Aleksandra Dulkiewicz, Warszawy - Rafał Trzaskowski, Łodzi - Hanna Zdanowska, Wrocławia - Jacek Sutryk i Sopotu - Jacek Karnowski.

Ta tablica upamiętnia pozbawioną sensu i wyjątkowo okrutną śmierć mojego ukochanego męża, ojca naszych córek, prezydenta Gdańska - miasta solidarności i odwagi. Upamiętnia moment, w którym zwyciężyło zło. Moment, w którym jeden nóż miał zabić całe dobro tamtego cudownego, radosnego dnia. Był to moment, w którym wszyscy przestraszyliśmy się zła

- mówiła Magdalena Adamowicz. Dodała, że "to, co dzieje się po tych tragicznych wydarzeniach, udowadnia, że dobro zawsze zwycięża". - Nie możemy dać się zastraszyć terrorowi. Zło zwycięża, kiedy my zaczynamy się bać, dlatego musimy być odważni, dlatego Paweł zawsze był odważny - nie bał się i nie był oportunistą. Mówił, że ktoś musi pokazać odwagę, aby reszta ludzi przestała się bać. Niech ta tablica będzie symbolem odwagi gdańszczan, Polaków. Symbolem odwagi, która zwycięża zło - mówiła.

Panie prezydencie, wierzę, że pana śmierć nie poszła na marne. Wiem, że jesteś tutaj z nami. Zróbmy wszystko, aby ta śmierć nie poszła na marne. Wszystko dla Gdańska. Gdańsk dla wszystkich

- mówiła do zgromadzonych prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz. - Czekamy na prawdę o tamtych dniach i mamy nadzieję, że kiedyś się jej doczekamy - dodał z kolei Piotr Adamowicz.

Gdańszczanie o Pawle Adamowiczu: wszędzie był

By wspominać prezydenta Adamowicza, dokładnie rok po zamachu na jego życie, na Targ Węglowy przyszły tysiące gdańszczan. - Witał się z nami, z dzieciakami, z każdym. Przychodził na wszystkie spotkania, jakie się w mieście działy. Ciężko będzie się pogodzić z tą tragedią – mówili reporterowi Radia ZET Maciejowi Bąkowi mieszkańcy Gdańska.

Światełko dla Pawła Adamowicza

O godz. 20 na ul. Długiej rozbłysło „światełko”, którego zamordowany rok temu Paweł Adamowicz nie zdążył zobaczyć.

Zebrani zamiast minutą ciszy uczcili prezydenta Adamowicza oklaskami. Zapalili znicze, włączyli latarki. Przy akompaniamencie carrilonu, który z wieży Ratusza Głównego Miasta w Gdańsku odegrał utwór "Sound of Silence", przeszli do grobu w Bazylice Mariackiej, gdzie odbyło się nabożeństwo ekumeniczne.

RadioZET.pl/PAP