Zamknij

MEiN dopłaci do patriotycznych wycieczek. Szkoły: My jedziemy na Euroweek

06.09.2021 10:27

Od dziś szkoły mogą składać wnioski o dofinansowanie wycieczek z programu "Poznaj Polskę". Ministerstwo Edukacji i Nauki da pieniądze, ale pod warunkiem, że uczniowie odwiedzą miejsca wybrane przez resort, np. te związane kardynałem Wyszyńskim. - My jedziemy na Euroweek – odpowiadają szkoły.

Przemysław Czarnek
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

„Chciałbym, aby młodzi ludzie, którzy w przyszłości będą decydować o losach naszego kraju, znali polską kulturę, szanowali język i dziedzictwo narodowe, a przede wszystkim dorastali w poczuciu dumy z bycia Polakami” - tak w liście do dyrektorów szkół i nauczycieli minister edukacji Przemysław Czarnek tłumaczył powstanie programu "Poznaj Polskę".

W ramach projektu wyznaczono cztery obszary tematyczne, czyli: śladami polskiego państwa podziemnego, śladami kultury i dziedzictwa narodowego, śladami największych osiągnięć polskiej nauki i śladami kardynała Stefana Wyszyńskiego. W wypadku tego ostatniego minister Czarnek twierdził, że dostawał od uczniów sygnały, by bliżej pokazać postać kardynała Wyszyńskiego.

Przemysław Czarnek dołoży do wycieczek, ale pod pewnymi warunkami

Nauczyciele na kolejnym ministerialnym programie nie zostawiają suchej nitki.

- Nie jestem w stanie sobie wyobrazić, że uczeń przychodzi i mówi: może porozmawialibyśmy o kardynale Wyszyńskim, to tłumaczenie ministerstwa jest groteskowe – mówił RadioZET.pl Paweł Lęcki, polonista z II LO w Sopocie.

Podobnego zdania jest Dariusz Chętkowski, polonista z XXI LO w Łodzi, który wspomina, że przez ponad 20 lat jeżdżenia na szkolne wycieczki nie zdarzyło się, aby jakiś uczeń zaproponował poznanie życia kardynała Wyszyńskiego.

- Minister otacza się określoną grupą młodzieży, która działa w oazach, chodzi na pielgrzymki, być może takie osoby zgłaszały zainteresowanie tą postacią - stwierdzał Chętkowski.

Na program Ministerstwo Edukacji i Nauki przeznaczy 15 mln zł. Jeśli dyrekcja złoży wniosek i zostanie on pozytywnie rozpatrzony, MEiN pokryje 80 proc. kosztów wycieczki. Do wyjazdu na jeden dzień szkoła może dostać do 5 tys. zł, na wycieczkę dwudniową – do 10 tys., na trzydniową – do 15 tys. zł. Jest jednak warunek: klasa musi pojechać w miejsce z listy, którą stworzył resort edukacji. A ta zawiera kilkaset miejsc z całej Polski, głównie są to kościoły, muzea i miejsca pamięci.

Zdaniem Sławomira Broniarza, prezesa Związku Nauczycielstwa Polskiego, to kolejny element sterowanej edukacji, jaką chce wprowadzić minister Czarnek.

- Przy realizacji programu nauczania nauczyciel powinien mieć daleko posuniętą autonomię. A minister mówi: autonomia tak, ale według mojej wersji i definicji. Owszem zachęca do wycieczek, nawet dołoży do nich, ale pod warunkiem, że zanim obejrzymy pomnik Mikołaja Kopernika w Toruniu i zwiedzimy Stare Miasto, pójdziemy do Parku Rydzyka – komentował w rozmowie z RadioZET.pl Sławomir Broniarz.

Z programu mogą skorzystać zarówno uczniowie klas 1-3 z podstawówek, starsi uczniowie z klas 4-8, a także licealiści i młodzież z technikum. Szkoły na razie do wycieczek zaproponowanych przez MEiN się nie garną.

- Mamy zaplanowany Euroweek, jedziemy do Francji, ale może tam jakieś ślady kardynała Wyszyńskiego odkryjemy – nie kryje ironii Bogusław Olejniczak, dyrektor XI LO w Łodzi.

- Na razie jedna wychowawczyni przyszła i zgłosiła chęć wyjazdu. Ale nie w ramach programu. Uczniowie chcą pojechać do Centrum Nauki „Kopernik” w Warszawie” - dodaje Michał Różański, dyrektor Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 4 w Łodzi.

Błędy w programie MEiN "Poznaj Polskę"

Listę krytykują rodzice uczniów. I nie chodzi nawet o narzuconą patriotyczno-religijną tematykę, ale o błędy, które pojawiły się w wykazie. Michał, tata pierwszoklasistki z liceum i maturzysty, z ciekawości sprawdził, co proponuje ministerstwo.

- Ze względu na to, że mieszkamy w Gdańsku, od razu przejrzałem województwo pomorskie. Żaglowiec „Dar Pomorza” został przedstawiony jako okręt wojenny, a to przecież cywilny statek – mówi Michał.

To nie koniec, bo ministerstwo zaproponowało też zwiedzanie "Domu Heweliusza". Został on rozebrany trzy wieki temu, więc gdańszczanie podejrzewają, że twórcy zestawienia mieli na myśli "Dom Uphagena", oddział Muzeum Gdańska. Na liście umieszczono jeszcze "Pomnik Tadeusza Wenty". Chodziło tu o Tadeusza Wendę, projektanta i kierownika budowy portu w Gdyni.

Błędy dotyczą nie tylko Pomorza.

„Dowiedziałem się, że np. Włocławek leży w warmińsko-mazurskim, Kanał Elbląski jest w Elblągu, we Fromborku mamy zamek biskupów warmińskich. (…) Jest też tajemniczy Tolmic. Taka oto patriotyczna, narodowa wiedza o własnym kraju w dokumencie rządowym. Wniosek - może jednak mniej modłów, a więcej nauki” - napisał w mediach społecznościowych Marian Jurak, prezes zarządu oddziału warmińsko-mazurskiego PTTK.

W rzeczywistości Włocławek leży w woj. kujawsko-pomorskim, zamek biskupów jest w Lidzbarku, a nie we Fromborku, miejscowość Tolkmic nie istnieje, jest Tolkmicko. Nie ma też Kanału Elbląskiego, jest rzeka Elbląg.

Część błędów po nagłośnieniu przez media zostało poprawionych, ale niektóre np. kopalnia złota, która według wykazu jest we Wrocławiu, a nie w Złotym Stoku, wciąż widnieją.

Nauczyciele tłumaczą, że tu już nawet nie chodzi o błędy, bo w grę wchodzi też kwestia czasu.

- Młodzież potrzebuje wycieczek, żeby pobyć ze sobą, zintegrować się po długim czasie lekcji zdalnych. Nawet wyraziłam zgodę, by w tym roku maturzyści wyjechali gdzieś na krótko. Wycieczki planowane są jednak z wyprzedzeniem. Większość klas ma już wybrane i zarezerwowane miejsca, bo chcą pojechać póki jeszcze jest wczesna jesień i w miarę ładna pogoda. Poza tym obawiają się ponownego lockdownu, stąd pośpiech – przyznaje Anna Koszycka, dyrektorka XXVII LO im. Tadeusza Czackiego w Warszawie.

Nabór wniosków do programu "Poznaj Polskę" rozpoczął się w poniedziałek 6 września i potrwa do 30 września (lub do wyczerpania pieniędzy z puli). Patriotyczne wycieczki to jeden z elementów Polskiego Ładu i Narodowego Programie Wsparcia Uczniów po Pandemii.

loader

RadioZET.pl