Zamknij

Rowerzyści wypraszani z pociągów na trasie Gdynia-Hel. "Czyje są te rowery?"

16.07.2021 11:47
Rowery w pociągu
fot. Twitter.com/Maciej Bąk

Rowerzyści są wypraszani przez załogi niektórych pociągów relacji Gdynia-Hel. Takie sygnały otrzymaliśmy od słuchaczy Radia ZET, którzy musieli opuścić skład wyposażony w wieszaki dla jednośladów. Urząd marszałkowski tłumaczy, że tylko w 4 z 20 par pociągów regionalnych można wozić rowery. I zapowiada, że w zaistniałej sytuacji zleci demontaż wieszaków.

O sprawie poinformował Radio ZET pan Karol, który ze znajomymi w niedzielę wracał rowerami z Pucka. Wsiedli do pociągu, który - według rozkładu - nie był przystosowany do przewozu rowerów.
- Ale że były w nim wieszaki, to powiesiliśmy na nich rowery i jechaliśmy, tym bardziej że nie było tłoku - opowiada słuchacz Radia ZET. Wszystko zmieniło się, gdy na jednej ze stacji do pociągu jadącego do Gdyni weszła konduktorka.

- Jak tylko zobaczyła rowery przez szybę to wpadła, rozjuszona, z pytaniem: czyje są te rowery? Proszę natychmiast opuścić ten pociąg! - opowiada rowerzysta, który musiał wysiąść na przystanku w Redzie.

Rzecznik prasowy Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego tłumaczy, że większość pociągów nie przyjmuje rowerów po to, by uniknąć tłoku i zadbać o szybkie postoje na przystankach.
- Każde przedłużenie czasu postoju powoduje, że wszystkie kolejne pociągi lawinowo łapią opóźnienie. A doświadczenia pokazały, że właśnie wnoszenie i wyjmowanie rowerów wydłuża czas postoju - mówi Radiu ZET Michał Piotrowski.

Po co zatem wieszaki na rowery w pociągach, które rowerów nie przyjmują?  - To błąd. Poprosiliśmy przewoźnika, spółkę PolRegio, o to żeby używał wagonów bez takich wieszaków albo zdemontował te wieszaki. Po to, by nie wprowadzać dodatkowego zamieszania - tłumaczy rzecznik urzędu marszałkowskiego.

RadioZET

C