Róża Thun komentuje odwołanie Czarneckiego: Zmarnował szansę dla Polski

Mateusz Albin
08.02.2018 07:29
Róża Thun
fot. Radio ZET

— Czarnecki wszystko zmarnował. Nie możemy być pewni, że nowym wiceszefem PE będzie inny Polak — tak Róża Thun skomentowała odwołanie Ryszarda Czarneckiego.

— Nie cieszę się. Przede wszystkim nie cieszę się z tego, że w ogóle konieczne było przeprowadzenie w PE takiego głosowania. Nie cieszę się z tego, że Ryszard Czarnecki nas wszystkich wprowadził w tę okropną sytuację. Naprawdę nie cieszy mnie to, że PE musiał zajmować się tym, co Czarnecki wygadywał. Nie mogę się cieszyć z tego, że przez niego wielu europosłów właściwie dopiero teraz dowiedziało się, kim byli szmalcownicy — powiedziała Róża Thun w rozmowie z naTemat.

Zagłosuj

Czy Ryszard Czarnecki powinien pozostać na stanowisku wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego?

Liczba głosów:

Czarnecki zmarnował szansę dla Polski?

Thun podkreśliła, że sytuacja była dla niej nieprzyjemna, ale przede wszystkim szkodliwa dla Polski. Jak tłumaczyła, Ryszard Czarnecki pełnił ważną funkcję, na której mógł się Polsce przysłużyć, a według niej, zmarnował wszystko.

Thun dodała, że stanowisko opuszczone przez Czarneckiego nie jest przypisane Polsce, tylko rozdzielane między grupami politycznymi obecnymi w PE.

— To frakcje, a nie państwa członkowskie przedstawiają swoich kandydatów. Nie możemy być więc pewni, że nowym wiceszefem PE będzie Polak. Choć mam nadzieję, że tak. Bo ważne, by jak najwięcej Polaków zajmowało wysokie stanowiska w instytucjach europejskich — powiedziała.

Odwołanie Czarneckiego

Europoseł PiS Ryszard Czarnecki ocenił w środę w Strasburgu, że odwołanie go ze stanowiska wiceszefa PE to konsekwentne działanie przeciw Polsce. Zaznaczył, że niczego nie żałuje i nadal będzie krytyczny wobec „biegających z donosami do obcych mediów”.

Czarnecki poinformował, że zarówno oficjalnie, jak i nieoficjalnie otrzymywał szereg sygnałów i sugestii, żeby się pokajał i przeprosił eurodeputowaną PO Różę Thun (za porównanie jej do szmalcownika). Jeśliby to zrobił, wniosku o odwołanie by nie było.

Europoseł PiS Ryszard Czarnecki został w środę odwołany z funkcji wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego. Decyzja w tej sprawie zapadła większością 447 głosów za przy 196 przeciw i 30 wstrzymujących się od głosu.

To konsekwencja konfliktu między politykiem PiS a europosłanką PO Różą Thun. Czarnecki w związku z jej wystąpieniem w krytycznym wobec rządzących w Polsce filmie francusko-niemieckiej telewizji Arte i słów „jak tak dalej pójdzie nastanie dyktatura”, porównał ją do szmalcownika. Liderzy większości frakcji w PE uznali to za „przekroczenie czerwonej linii” i zawnioskowali o dymisję. Wcześniej Czarnecki swoją wypowiedź komentował m.in. na antenie Radia ZET. O sprawie rozmawialiśmy także z Różą Thun.

RadioZET.pl/naTemat/maal