Troglodycka rozmowa o kobiecie na służbowym koncie: Oddam stażystkę. A dobrze się bzyka?

Redakcja
25.05.2018 11:58
Molestowanie
fot. Shutterstock

Jak wygląda rekrutacja stażystów? Jeśli wierzyć tej rozmowie, niewiele różni się od handlu ludźmi. Cytowana poniżej konwersacja to nie prostackie żarty rzucane po cichu przy piwie, tylko publicznie widoczna konwersacja w branżowej sieci społecznościowej LinkedIn.

„Jestem zmuszony oddać a zarazem polecić asystentkę” — tak zaczęła się niesmaczna konwersacja. Nic jeszcze nie wskazywało, jaka burza rozpęta się za chwilę. Ot, dowiedzieliśmy się, że studentka germanistyki z płynnym niemieckim i angielskim szuka nowej firmy. Ale już chwilę później dyskusję skierowano na dużo mroczniejsze tory.

Na post Piotra Z. odpowiedział Marcin A., który wyraził zainteresowanie zatrudnieniem wzmiankowanej pani, ale najpierw zapytał, czy ta „dobrze się bzyka?¨.

Sprawę na Twitterze nagłośniła związana z CNN Olivia Drost. Po tym głos zabrali przedstawiciele Panasonica, w którego strukturach pracuje „dociekliwy” potencjalny szef młodej germanistki.

„W związku z niestosownymi wypowiedziami pracownika firmy Panasonic Marketing Europe GmbH, oddział w Polsce, umieszczonymi dzisiaj w serwisie społecznościowym Linkedin.pl, oświadczamy, że wyrażone w nich opinie są prywatnym stanowiskiem Pana Marcina [...] i w żaden sposób nie odnoszą się do wartości i postaw reprezentowanych przez firmę Panasonic w Polsce i na świecie” — czytamy w komunikacie.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

RadioZET.pl/maal