Zamknij

Ojciec zabitego niemowlaka zmienił areszt. Współwięźniowie urządzili mu piekło

07.08.2020 10:13
Więzienie
fot. Shutterstock

30-latek z Rudy Śląskiej jest podejrzany o zabójstwo swojego miesięcznego syna. Mężczyzna trafił na trzy miesiące do aresztu w Gliwicach. Jak podaje ''Super Express'', więźniowie nie dawali mu żyć. 30-latek trafił do innej placówki karnej. 

Po śmierci niemowlęcia z Rudy Śląskiej policjanci zatrzymali rodziców dziecka. Ustalenia śledczych potwierdziły, że wobec chłopca była stosowana przemoc. Na ciele miesięcznego chłopczyka znajdowały się liczne obrażenia. 

30-letni mężczyzna usłyszał zarzut znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem i spowodowania śmierci synka oraz spowodowanie obrażeń ciała u swojej córki. 29-letnia matka usłyszała zarzut znęcania się nad synem i pomocy w zabójstwie dziecka poprzez zaniechanie i brak reakcji. Gliwicki sąd zadecydował o tymczasowym aresztowaniu wyrodnych rodziców na najbliższe trzy miesiące.

Zobacz także

30-latek z Rudy Śląskiej trafił do Aresztu Śledczego w Gliwicach. Jak podaje ''Super Express'', więźniowie zgotowali mężczyźnie piekło. Służba Więzienna podjęła decyzję o przeniesieniu 30-latka. ''Mężczyźni przywitali 30-letniego mieszkańca Rudy Śląskiej wulgaryzmami i głośnymi krzykami – było je słychać za murami, w okolicy aresztu. Inni więźniowie nie chcieli w swoim sąsiedztwie zabójcy niemowlęcia, wykazywali względem niego dużą wrogość'' - relacjonują Nowiny Gliwickie. 

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

RadioZET.pl/Super Express