Dźgnął nożem swoją byłą dziewczynę, zaatakował jeszcze drugą osobę. "Sceny, jak z filmu grozy"

10.11.2018 21:27

Kryminalni z Rudy Śląskiej zatrzymali groźnego przestępcę, który pobił i dwukrotnie ugodził nożem swoją byłą dziewczynę. 34-letni bytomianin odpowie za uszkodzenie ciała kobiety, a także mężczyzny, który zareagował na jej krzyki i chciał powstrzymać bandytę. Decyzją rudzkiego sądu sprawca został tymczasowo aresztowany.

Policja fot. KMP Ruda Śląska

Do scen jak z filmu grozy doszło ponad dwa tygodnie temu, na klatce schodowej jednego z bloków w rudzkiej dzielnicy Wirek. Młoda kobieta wyszła z mieszkania swojej koleżanki i została zaatakowana przez byłego partnera. Sprawca w brutalny sposób pobił 24-latkę, a następnie przytrzymał i nożem dwukrotnie dźgnął ją w głowę.

 Na jej krzyki zareagował mieszkaniec bloku, który wyszedł z domu i chciał powstrzymać napastnika. Bytomianin nie zamierzał się poddać i pobił interweniującego mężczyznę, powodując u niego złamanie kości twarzoczaszki. Rudzcy policjanci cały czas szukali 34-latka, który nie ma stałego miejsca zamieszkania i praktycznie każdego dnia, był w innym miejscu.

Sprawca został namierzony w piątek wczesnym rankiem w Bytomiu, gdy przemieszczał się wynajętą taksówką. Błyskawiczna akcja zatrzymania samochodu zaskoczyła przestępcę. Jeszcze wczoraj śledczy wykonali z nim czynności procesowe i doprowadzili go do prokuratury.

Tam usłyszał zarzuty związane ze spowodowaniem uszczerbku na zdrowiu, atakiem na interweniującego mężczyznę i groźbami karalnymi, za co grozi mu nawet 10-letni pobyt w więzieniu, z którego niedawno wyszedł. Na wniosek policjantów i prokuratora, rudzki sąd zastosował areszt dla 34-latka.

RadioZET.pl/KMP Ruda Śląska/MP

Oceń