Zamknij

Po trzech latach ruszy proces zabójcy Adamowicza. Podano termin pierwszej rozprawy

16.02.2022 12:44

Na 28 marca przed Sądem Okręgowym w Gdańsku wyznaczony został pierwszy termin procesu Stefana W. Mężczyzna oskarżony jest o zabójstwo w styczniu 2019 roku prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza.

Adamowicz
fot. Artur Barbarowski/East News

28 marca, po ponad trzech latach, ruszy proces Stefana W. - zabójcy prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. O terminie rozprawy poinformował w środę Jerzy Glanc, pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego, którym jest brat zamordowanego Piotr Adamowicz. Adwokat dodał, że Sąd Okręgowy w Gdańsku wyznaczył do 23 lipca terminy 15 rozpraw. Takie decyzje podjęto podczas zamkniętego posiedzenia organizacyjnego sądu. 

Proces Stefana W. Jest termin pierwszej rozprawy

Prawnik podkreślił, że nie poruszano kwestii jawności procesu. - Nie przypuszczam, żeby w tej sprawie jawność była wyłączona, bo ta zbrodnia została popełniona w świetle kamer, tak niestety trzeba powiedzieć - ocenił. Podkreślił też, że w akcie oskarżenia zawnioskowanych jest ok. 200 świadków do bezpośredniego przesłuchania przed sądem oraz także ok. 200 do ujawnienia ich zeznań z postępowania przygotowawczego.

- Mamy do czynienia ze zbrodnią zabójstwa męża, ojca, syna, brata. Oczekuję kary sprawiedliwej. To nie jest moja decyzja, lecz sądu. Istotne jest, że ten proces się zaczyna. Sąd podkreślił, że chce procedować tak szybko, na ile to będzie możliwe - powiedział Piotr Adamowicz. Jego zdaniem, jeśli nie zdarzą się różne nieprzewidziane okoliczności, to proces powinien zakończyć się w ciągu dwóch lat.

Jeżeli chodzi o to posiedzenie, to jest rzeczą zastanawiającą inna historia. W świetle dotychczasowej bardzo aktywnej, medialnej działalności jednego z bliskich rodziny Stefana W. (matka oskarżonego – PAP) z zaskoczeniem przyjąłem fakt, że cała najbliższa rodzina odmówiła składania zeznań w czasie procesu. Do tej pory trochę inaczej to wyglądało

Piotr Adamowicz, poseł KO i brat zamordowanego

Glanc poinformował zaś, że złożył wniosek o wyłączenie ze składu sędziowskiego jednego z sędziów. Wyjaśnił, że podstawą do złożenie takiego wniosku było to, że "w procesie decyzyjnym o powołaniu sędzi Agnieszki Kokoszczyńskiej uczestniczyła neo-KRS". Dodał, że wniosek sąd rozpatrzy na odrębnym, niejawnym posiedzeniu. - Jeśli sąd nie uwzględni tego wniosku będzie niestety istniało niebezpieczeństwo, że któraś ze stron będzie to podnosiła w środkach odwoławczych podczas procesu - mówił Glanc.

Paweł Adamowicz nie żyje. Trzy lata po śmierci prezydenta Gdańska

Paweł Adamowicz 13 stycznia 2019 r. został ciężko raniony nożem przez 27-letniego Stefana W. podczas miejskiego finału WOŚP na gdańskim Targu Węglowym. Samorządowiec w bardzo ciężkim stanie trafił do Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego, gdzie zmarł następnego dnia. Sekcja zwłok wykazała, że doznał on czterech ran kłutych: rany kłutej okolicy nadgarstka, rany kłutej klatki piersiowej oraz dwóch ran kłutych brzucha, zadanych jedna po drugiej.

Przesłuchany kilkukrotnie w toku śledztwa oskarżony Stefan W. nie przyznał się do winy. Mężczyzna został poddany badaniom sądowo-psychiatrycznym, a w tej sprawie uzyskano trzy opinie dotyczące poczytalności Stefana W. W trzeciej, rozstrzygającej biegli orzekli, że w chwili popełnienia zarzuconych przestępstw miał on ograniczoną poczytalność. Grozi mu nie mniej niż 12 lat, 25 lat lub dożywotnia kara więzienia. 

"Zebrany materiał dowodowy nie pozwala na przyjęcie innej motywacji, niż ta przyjęta w początkowej fazie śledztwa. Była to chęć dokonania zemsty z powodu niesłusznego i zbyt wysokiego, według oskarżonego, wyroku za rozboje z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Oskarżony utożsamiał osobę prezydenta Gdańska ogólnie z osobami, które sprawowały wszelką władzę, w tym sądowniczą w czasie, gdy zapadł wobec niego skazujący wyrok" - wyjaśniała w grudniu gdańska prokuratura.

RadioZET.pl/PAP (R. Pietrzak)