Zamknij

27-latek dzień po wypadku popełnił samobójstwo. Powodem mógł być ogromny hejt?

08.01.2020 19:41
27-latek dzień po wypadku popełnił samobójstwo. Powodem mógł być ogromny hejt?
fot. rybnik.slaska.policja.gov.pl

27-letni mężczyzna, który 5 stycznia w Rybniku uczestniczył w wypadku z udziałem 4-osobowej rodziny, dzień później popełnił samobójstwo. W rozmowie z lokalnym portalem zdarzenie to potwierdziła policja. Jak wynika zaś z listu, nadesłanego jednemu z lokalnych portali przez czytelniczkę, na 27-latka zaraz po wypadku spłynęła ogromna lawina internetowego hejtu. "Każdy z nich może mieć krew na rękach tego młodego człowieka, który przecież też był czyimś synem, bratem, chłopakiem, przyjacielem" - pisała czytelniczka rybnik.com.pl o ludziach, którzy po zdarzeniu obrzucali młodego kierowcę obelgami w sieci.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

O ogromnej tragedii donosi portal rybnik.com.pl. Tragiczne reperkusje wypadku, do którego doszło 5 stycznia, prawdopodobnie w późniejszym czasie doprowadziły do śmierci 27-latka. Jego ciało zostało znalezione 6 stycznia, przy ulicy Ligonia w Rydułtowach. Wiele wskazuje na fakt, że doszło do samobójstwa przez powieszenie. Tragiczne odkrycie potwierdziła w rozmowie z portalem policja.

Zobacz także

Mężczyzna popełnił samobójstwo poprzez powieszenie. Nie stwierdzono działań osób trzecich w tym zdarzeniu. 27-latek nie zostawił po sobie żadnej wiadomości, listu pożegnalnego

Marta Pydych, KPP w Wodzisławiu Śląskim, dla rybnik.com.pl

Jak się okazało, to ten sam mężczyzna który dzień wcześniej uczestniczył w wypadku na ulicy Raciborskiej w Rybniku, kierując samochodem marki BMW. W zdarzeniu ucierpiała 4-osobowa rodzina. Na szczęście wszyscy przeżyli. Osobą najbardziej poszkodowaną był ojciec dzieci, który w wyniku odniesienia obrażeń wewnętrznych trafił do szpitala. Życiu dzieci oraz ich matki nie zagraża niebezpieczeństwo.

Tych kilka sygnałów może zwiastować, że bliska osoba chce popełnić samobójstwo - czytaj na zdrowie.radiozet.pl

27-latek mógł popełnić samobójstwo w związku z hejtem, który go spotkał po wypadku?

O prawdopodobnych okolicznościach, które mogły towarzyszyć popełnieniu samobójstwa przez 27-latka, poinformowała portal rybnik.com jedna z czytelniczek. Jak napisała, zaraz po zdarzeniu na 27-latka wylał się ogromny hejt w Internecie. Ponadto portal podkreśla, że policja nie wskazała jednoznacznie winnego wypadku.

Zobacz także

W momencie, gdy usłyszałam tę smutną wiadomość zaraz przypomniała mi się fala hejtu, jaka została wylana w Internecie. Nasuwa się pytanie, czy nie mogliby Państwo stworzyć krótkiego artykułu, który dałby ludziom, którzy pisali te komentarze do myślenia, może ktoś czytają zatrzyma się na chwilę zastanowi, że jego osąd parę zdań napisanych na szybko może popchnąć młodego człowieka do taki drastycznego kroku, ludzie już go osądzili, a jeszcze policja nie podała przyczyny wypadku

Fragment listu czytelniczki do portalu rybnik.com.pl.

Czytelniczka pisze, że osoby, które hejtowały 27-latka "mogą mieć jego krew na rękach". Podkreśla również, że mężczyzna na pewno był czyimś "synem, bratem, chłopakiem, przyjacielem". W dalszej części zaapelowała do redakcji rybik.com.pl by nagłośniła sprawę aby tragedia młodego mieszkańca Śląska i jego rodziny "nie poszła na marne".

Groźny wypadek w Rybniku

Jak wcześniej informowali policjanci z Rybnika, w minioną niedzielę na ulicy Raciborskiej doszło do wypadku.

Ze wstępnych ustaleń policjantów ruchu drogowego wynika, że 27-letni kierujący BMW zjechał na przeciwny pas ruchu i zderzył się czołowo z autem marki Toyota Avensis, którą podróżowała 4-osobowa rodzina. Kierujący i pasażerowie toyoty zostali zabrani przez pogotowie do szpitala w Rybniku

KMP Rybnik

Zdarzenie miało miejsce około godziny 11.15.

Jak wstępnie ustalili policjanci z wydziału ruchu drogowego rybnickiej komendy, kierujący bmw, 27-letni mieszkaniec powiatu wodzisławskiego, jechał w kierunku Raciborza. Na wysokości skrzyżowania z ulicą Sportową, z nieustalonych przyczyn zjechał na przeciwny pas ruchu, gdzie zderzył się czołowo z jadącym z naprzeciwka samochodem marki Toyota Avensis, którym podróżowała 4-osobowa rodzina. Aby wyciągnąć poszkodowanych z pojazdu, potrzebna była pomoc strażaków. 28-letni kierowca toyoty, 25-letnia pasażerka, 3-letni chłopiec i roczna dziewczynka zostali zabrani przez pogotowie do rybnickiego szpitala. Dokładne okoliczności wypadku zostaną wyjaśnione w prowadzonym przez rybnickich mundurowych postępowaniu przygotowawczym

KMP Rybnik

RadioZET.pl/rybnik.com.pl/rybnik.slaska.policja.gov.pl