Zamknij

Rycerz Jana Pawła II pedofilem. Wykorzystał seksualnie nieletnią dziewczynkę

09.12.2020 17:22
Rycerze zakonu Jana Pawła II
fot. MAREK LASYK /REPORTER (Zdjęcie ilustracyjne)

Na początku września 2020 roku poznańska policja zatrzymała Przemysława C. - członka zakonu rycerzy św. Jana Pawła II. Prokuratura zarzuca mężczyźnie seksualne wykorzystanie dziewczynki, która nie ukończyła 15 lat. Wielki Rycerz przyznał się do stawianych mu zarzutów. Przemysław C. był już skazany w przeszłości za posiadania pornografii dziecięcej. Mimo to od lat udzielał się w wielkopolskich parafiach.

Prokuratura zarzuca rycerzowi zakonu Jana Pawła II seksualne wykorzystanie dziewczynki, która nie ukończyła 15 lat. Nie wiadomo, kiedy dokładnie wydarzenia te miały miejsce. Ofiara zgłosiła się na policję dopiero teraz, już jako dorosła kobieta. Śledczy sprawdzają, czy ofiar było więcej. Sprawę opisuje "Gazeta Wyborcza".

Przemysław C. ma 46 lat. Nie ma żony ani dzieci. Obecnie mieszka w Luboniu k. Poznania i od lat udziela się w tamtejszych parafiach. W 2018 roku wstąpił do zakonu rycerzy św. Jana Pawła II, którzy zgodnie z panującymi tam zasadami, mają czerpać wzór z papieża, który "swoim świadectwem pokazywał, jak harmonijnie można łączyć męskość i świętość".

Rycerz Jana Pawła II pedofilem. Wykorzystał dziewczynkę, posiadał pornografię dziecięcą

Sprawa Przemysława C. rozpoczyna się w 2008 roku. Wówczas brazylijskie biuro Interpolu przekazało polskiej policji materiały operacji o kryptonimie "Carrossel". W jej ramach namierzono Polaków, którzy ściągali z internetu pornografię dziecięcą. Na liście był Przemysław C. Śledztwo wykazało, że posiadał on co najmniej pięć filmów.

Zobacz także

Przemysław C. przyznał się do winy. - Pliki ściągałem na własne potrzeby z ciekawości. Mnie nie interesuje dziecięca pornografia, nie wykazuję zainteresowania w tym kierunku - tłumaczył. - Gdy ściągam plik, nie znam jego zawartości. Dowiaduję się dopiero po przejrzeniu. Z reguły tego rodzaju treści z małoletnimi usuwam. Dlaczego nie usunąłem wszystkiego - nie potrafię powiedzieć. Żałuję tego. Jest mi wstyd - zapewniał.

Mężczyzna dobrowolnie poddał się karze, a w styczniu 2009 roku sąd w Poznaniu skazał go na 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 3 lata. Z dokumentacji śledztwa wynika, że nie sprawdzono, czy C. miał wówczas kontakty seksualne z małoletnimi. W notatce policyjnej z 2008 roku czytamy: "Ponadto udziela się w Kościele rzymskokatolickim jako ministrant i opiekun grup młodzieżowo-dziecięcych. Jest prezesem ministrantów kościelnych oraz został mianowany kantorem, tzn. że może w kościele prowadzić śpiew podczas nabożeństwa. Nigdy nie miał żadnych kontaktów seksualnych z nieletnimi dziećmi z młodzieżowych grup kościelnych, którymi się opiekuje, oraz z dziećmi spoza tych grup". Informacja ta nie była jednak wynikiem śledztwa, a opierała się jedynie na zeznaniach zatrzymanego. Jak się później okazało, zeznania te były nieprawdziwe.

Pedofil przez lata udzielał się w parafiach k. Poznania. Opiekował się dziećmi

Przez kolejne lata skazany za posiadanie pornografii dziecięcej udzielał się w miejscowych parafiach i w dalszym ciągu miał kontakt z ministrantami. Proboszcz parafii św. Barbary w Luboniu ks. Bernard Cegła w rozmowie z "GW" przekonuje, że nie wiedział o wyroku skazującym Przemysława C. za posiadanie dziecięcej pornografii. Także ks. Maciej Szczepaniak, rzecznik poznańskiej kurii, zapewnia, że do kurii nie dotarły informacje o skazaniu mężczyzny. Prokuratura potwierdza, że informacji o skazaniu C. nie przekazano do instytucji kościelnych, bo formalnie nie było on pracownikiem parafii.

Zobacz także

Podczas kolejnego zatrzymania Przemysława C. we wrześniu 2020 roku, w jego komputerze ponownie znaleziono dziecięcą pornografię. Wielki Rycerz zakonu św. Jana Pawła II przyznał się do seksualnego wykorzystania dziewczynki.

RadioZET.pl/ Gazeta Wyborcza