Ryszard Czarnecki ws. słów o szmalcownikach: głosów w mojej obronie więcej niż przy ACTA

Redakcja
17.01.2018 12:30
Ryszard Czarnecki ws. słów o szmalcownikach: głosów w mojej obronie więcej niż przy ACTA
fot. Rafał Malko/Agencja Gazeta

Liderzy czterech z pięciu frakcji w Parlamencie Europejskim domagają się odwołania Ryszarda Czarneckiego z funkcji wiceszefa PE. Chodzi o jego słowa o „szmalcownikach”, do których porównał polityczkę PO Różę Thun. 

Redakcja portalu niezalezna.pl, na łamach którego pojawiło się owo porównanie, staje po stronie europosła PiS. Na stronie można znaleźć gotowy list w obronie polityka. Pismo jest dostępne w kilku wersjach językowych: po polsku, angielsku, niemiecku i francusku. Na stronie znajdują się też adresy mailowe do europosłów podzielone na różne kategorie tak, by ułatwić wysyłanie petycji. 

„Polska obywatelka, wybrana przez polskich wyborców, zdecydowała się szkalować swój kraj w źle pojętym interesie Niemiec. Właśnie szkalowanie Polski spotkało się ze zdecydowaną reakcją Ryszarda Czarneckiego. Za postawę godną Polaka ale i każdego kto mieni się uczciwym Europejczykiem ma go spotkać kara” - brzmi fragment listu. 

Czarnecki podziękował w wywiadzie w Polskim Radiu wszystkim, którzy zaangażowali się w akcję zainicjowaną przez kluby „Gazety Polskiej”. 

- Nie miejmy złudzeń proszę państwa, że UE się zmieni i stanie się przyjacielska i otwarta na nasze argumenty. Mam wrażenie, że często jest ona zakładnikiem lobby - ocenił w trakcie wywiadu Czarnecki. - Dialog jest potrzebny, spotkania są istotne, trzeba przedstawiać argumenty i konkrety, ale tam gdzie dochodzi do starcia interesów, nie miejmy złudzeń

Kosma Złotowski, eurodeputowany PiS, powiedział w rozmowie z portalem niezalezna.pl, że „jeżeli chodzi o liczebność – akcja portalu Niezależna.pl przebiła liczbę maili w sprawie ACTA.” „Tam było 1300 maili "na głowę", a w przypadku obrony Ryszarda Czarneckiego – 1600” – wskazał. 

Podczas II Wojny Światowej mieliśmy szmalcowników, a dzisiaj mamy Różę von Thun und Hohenstein i niestety wpisuje się ona w pewną tradycję. Miejmy nadzieję, że wyborcy to zapamiętają i przy okazji wyborów wystawią jej rachunek - mówił Czarnecki w rozmowie z portalem niezalezna.pl. Dodał, że Róza Thun wystąpiła w roli „donosicielki” na własny kraj. 

– Gdyby siły parlamentarne zagłosowały tak, jak ich liderzy, Ryszard Czarnecki wkrótce przestanie być wiceszefem Parlamentu Europejskiego, a Polska straci swoja reprezentację na poziomie kierownictwa PE. Nasza akcja to zatem nie tylko obrona Czarneckiego, ale także pozycji Polski w UE – mówił w Polskim Radiu 24 Tomasz Sakiewcz.

„Niezależna” twierdzi, że zainicjowany przez portal protest zrobił „ogromne wrażenie” na zachodnioeuropejskich politykach. 

RadioZET.pl/Niezależna.pl/KM