Likwidacja Tesco. Klienci wyrywają sobie towary i rzucają je na podłogę

05.08.2019 17:12
Likwidacja Tesco. Klienci wyrywają sobie towary i rzucają je na podłogę
fot. Wojtek Laski/East News

Internet obiegły nagrania, które opublikowały portale Rzeszów News i Nowiny24. Na terenie jednego z rzeszowskich hipermarketów panuje istny armageddon. Sklep niedługo zostanie zlikwidowany, więc klienci nie mają żadnych zahamowań. Jak relacjonuje portalowi Nowiny24 pracownica marketu, m.in. wyrywają oni towary innym klientom z wózków i rzucają niechciane rzeczy na podłogę.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Rzeszów News opublikował szokujące nagranie z wnętrza jednego z hipermarketów Tesco. Na filmie widać masę porozrzucanych produktów, które leżą na podłodze lub pod regałami. Klienci zostawiają gdzie popadnie wypakowane po brzegi wózki, a produkty, z których rezygnują, upychają byle gdzie. Z wypakowanych po sam sufit półek, piętrzące się rzeczy spadają na podłogę. Cały ten bałagan spoczywa na barkach pracowników Tesco, którzy o sytuacji poinformowali lokalne media.

Zobacz także

Sprawa ta to pokłosie ważnych decyzji zarządu Tesco, które niedawno ogłosiło likwidacją kilku swoich sklepów w Polsce. Placówka w Rzeszowie jest jedną z nich.

Trwa tam obecnie wielka wyprzedaż i obniżka cen – wiąże się to z drugą decyzją sieci supermarketów. Tesco zdecydowało także o ograniczeniu ilości asortymentu i danych produktów.

Pracownica Tesco: jest jak po bombie

Kolejne nagranie i zdjęcia otrzymał również portal Nowiny24. Redakcji żaliła się jedna z kobiet, która pracuje w wymienionej placówce i niedługo – wraz z likwidacją sklepu – straci pracę.

Zobacz także

"Jest jak po bombie. Masakra to mało powiedziane. Kolejki do czytników, cena nie pasuje to towar na ziemię lub gdzie popadnie i szukają dalej. Najgorzej jeżeli to towar jest z chłodni: masła, szynki, mrożonki. To wszystko idzie potem na zmarnowanie" – mówiła dziennikarzom Nowiny24.

Zobacz także

"Klienci szybko wyrywają towar z półek, a nawet z wózków innych klientów. A co nie pasuje - na ziemię, czy na półkę, przy której akurat stoją. Ten porozrzucany towar pracownicy zbierają z powrotem na magazyn, aby go posortować i z powrotem ułożyć na swoim miejscu w sklepie. I tak w kółko" – relacjonowała kobieta, cytowana przez Nowiny24.

 

RadioZET.pl/Rzeszów News/gazeta.pl/Nowiny24/Youtube