Zamknij
Sąd Najwyższy otoczony przez policję i demonstrantów. Igor Tuleya czeka na decyzję Izby Dyscyplinarnej
2 Zobacz galerię
fot. PAP/Paweł Supernak

Nieuznawana przez Sąd Najwyższy Izba Dyscyplinarna wznowiła w czwartek posiedzenie ws. wniosku śledczych o zatrzymanie i doprowadzenie siłą do prokuratury sędziego Igora Tulei. - Procedury przestały obowiązywać, prawo przestało obowiązywać. Liczy się cel i będziemy świadkami tego - ocenia mec. Jacek Dubois.

Nieuznawana przez Sąd Najwyższy Izba Dyscyplinarna rozpoznaje wniosek o zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie na przesłuchanie sędziego Igora Tulei. Co warte podkreślenia, w składzie, który podejmie decyzję, jest Adam Roch, który do ID dostał się na wniosek upolitycznionej KRS. - Jeśli decyzja zapadnie, to raczej nie mam wątpliwości, jaka będzie – mówił jeszcze w środę Tuleya, pytany przez dziennikarzy, czy spodziewa się zgody Izby na jego zatrzymanie i siłowe doprowadzanie do prokuratury.

Trudno przewidzieć, jak długo potrwa czwartkowa kontynuacja posiedzenia. Niewykluczone, że będzie to co najmniej kilka godzin. Obrońca Tulei mec. Jacek Dubois spodziewa się natomiast szybkiego procedowania. - Jest bardzo duża determinacja ze strony pana przewodniczącego, żeby jednak to zakończyć bardzo szybko. Także procedury przestały obowiązywać, prawo przestało obowiązywać. Liczy się cel i będziemy świadkami tego - ocenia adwokat.

Demonstracja w obronie Igora Tulei przed Sądem Najwyższym

W czwartek, tak jak poprzedniego dnia, przed budynkiem Sądu Najwyższego gromadzą się demonstrujący. Jest też sam Tuleya. Budynek SN jest szczelnie otoczony przez policję. Funkcjonariusze zastawili wejście główne i plac przed budynkiem.

Wśród osób wspierających sędziego jest Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar. – Sędzia Igor Tuleya miał odwagę nazwać po imieniu wydarzenia z 16 grudnia 2016 roku. [...] Odpowiada za to, że znowu pokazał prawdę, która jest niewygodna – podkreśla RPO. Na Twitterze dodaje, że mamy do czynienia ze sprawą „niegodną państwa członkowskiego Unii Europejskiej”. „Igor Tuleya okazał mi solidarność tydzień temu przed TK. Dzisiaj byłem z nim przed Sądem Najwyższym. Nazwijmy rzeczy po imieniu - to jest sprawa o to, czy uczciwego sędziego można zakuć w kajdanki” – komentuje Bodnar.

Przypomnijmy, że prokuratura zamierza przedstawić Tulei zarzuty dotyczące - jej zdaniem - bezprawnego rozpowszechniania informacji procesowych. Śledczy uważają, że sędzia przekroczył swoje uprawnienia. Chodzi o decyzję sędziego z końca 2017 r. dotyczącą głośnych obrad Sejmu w Sali Kolumnowej w grudniu 2016 r. Sędzia nakazał wówczas prokuraturze dalej prowadzić śledztwo i pozwolił mediom rejestrować ustne uzasadnienie postanowienia.

RadioZET.pl