Zaatakował siekierą ciężarną, bo "trzeba było"? Szokujące ustalenia w sprawie

21.09.2019 14:22
Siekiera
fot. Shutterstock

Trzy miesiące spędzi w areszcie tymczasowym 34-letni żołnierz, który przyznał się do zaatakowania ciężarnej żony siekierą. Kobieta trafiła do szpitala w stanie ciężkim, dziecka nie udało się uratować. Wirtualna Polska pisze, że żołnierz mógł dokładnie przygotowywać się do szokującej zbrodni.

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Prokuratura zawnioskowała o trzymiesięczny areszt dla 34-latka. Mężczyzna, na co dzień zawodowy żołnierz, zaatakował kilka dni temu ciężarną żonę siekierą. Ataku nie przeżyło dziecko w łonie matki.

Zobacz także

Sąd przychylił się dziś do wniosku Prokuratury Okręgowej w Warszawie o aresztowanie mężczyzny. Spędzi on trzy miesiące za kratami, gdzie poczeka na rozprawę sądową. Mężczyzna usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa żony poprzez zadanie jej ciosów siekierą w okolice głowy i ramion. Ma też zarzut zabójstwa dziecka

Atak żołnierza na żonę. WP: Zaplanował to wcześniej

Do koszmaru doszło w Lisowie koło Radomia. Żołnierz, który zaatakował siekierą swoją ciężarną żonę, usłyszał zarzuty. Media i służby ustalają motywy tragicznej zbrodni z podradomskiej miejscowości. Fakt24.pl napisał nawet, że mężczyzna miał stwierdzić "Zabiłem żonę, bo tak trzeba było".

Z kolei Wirtualna Polska dowodzi, iż agresor planował swój atak od dłuższego czasu. Dowodem miało być zaprowadzenie syna do sąsiadów.

Przed tragedią mężczyzna dowiedział się, że jego żona chce od niego odejść. Nie chciał na to pozwolić. Postanowił pozbawić życia swoją partnerkę, która była w ósmym miesiącu ciąży. To dlatego przed dramatycznym wydarzeniem zaprowadził do sąsiadów syna. Zaplanował to wcześniej

jeden ze śledczych znający sprawę, dla Wirtualnej Polski

Podejrzanemu grozi dożywocie.

RadioZET.pl/Fakt24.pl/Wp.pl