Zamknij

Wykorzystywał, ale nie gwałcił wnuczki? Prokuratura odwołała się od wyroku

06.10.2020 09:14
Gwałt na wnuczce, odwołanie prokuratury
fot. Shutterstock

Skazany na dwa lata więzienia 63-latek nie gwałcił swojej wnuczki – uznał w lipcu częstochowski sąd okręgowy. Prokuratura odwołała się – śledczy stawiają mu zarzut wielokrotnego gwałcenia dziecka.

Sąd Okręgowy w Częstochowie uznał w lipcu tego roku, że oskarżony o zgwałcenie wnuczki Marek K. nie popełnił tego czynu. Mężczyzna został co prawda skazany, ale z tytułu doprowadzenia „do obcowania płciowego i poddania się innej czynności seksualnej”, co oznacza łagodniejszą karę.

- Sąd uznał, iż materiał dowodowy zgromadzony w sprawie nie pozwolił na przyjęcie, iż doszło do gwałtu na dziewczynce – uzasadniał Sąd Okręgowy w Częstochowie.

Prokuratura twierdzi, że K. gwałcił wnuczkę. "Stosował przemoc psychiczną"

Śledztwo Prokuratury Rejonowej w Zawierciu wykazało, że pozostająca pod opieką Marka K. nieletnia wnuczka przez blisko siedem miesięcy była wielokrotnie wykorzystywana seksualnie. Śledczy twierdzą, że dziadek miał podstępem dopuszczać się czynów o charakterze pedofilskim.

Zobacz także

- Stosował podstęp, szantaż, przemoc psychiczną i groźbę. Oskarżony takimi metodami dążył do całkowitego podporządkowania sobie wnuczki, która w wyniku takich działań stała się bardziej uległa i zdezorientowana – przekazał PAP we wtorek Dział Prasowy Prokuratury Krajowej.

Będzie odwołanie. Za gwałt grozi mu 7 lat więzienia

Prokuratura złożyła apelację od tego wyroku. Zdaniem oskarżyciela publicznego, nie można umniejszać znaczenia przemocy, której dopuścił się Marek K.  

Zobacz także

Marek K. wykorzystywał swoją pozycję wymuszając na wnuczce określone zachowania i posłuszeństwo, czyniąc to w sposób niewątpliwie przemocowy, prowadzący do jej cierpienia i krzywd psychicznych

komunikat prokuratury

Śledczy ustalili, że oskarżony wykorzystywał wnuczkę „z dużą częstotliwością”, najczęściej podczas nieobecności swojej małżonki, oraz pod wpływem alkoholu. Świadkowie zeznawali, że widywali dziewczynkę zapłakaną, miała także wspominać, że boi się swojego dziadka.

Zdaniem prokuratury kara wymierzona Markowi K. przez sąd pierwszej instancji jest nieadekwatna do stopnia zawinienia. - Orzeczony wobec oskarżonego środek karny w postaci zakazu zbliżania się do pokrzywdzonej na odległość do 10 metrów, jest rażąco niewspółmierny, albowiem odległość wskazana przez sąd nie spełnia w żaden sposób celu jaki miałby realizować ten środek, zwłaszcza gdy nie orzeczono równocześnie zakazu kontaktowania się z pokrzywdzoną – zauważyła prokuratura.

Zobacz także

Prokurator wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez przyjęcie, że oskarżony dopuścił się gwałtu i wymierzenie mu kary 7 lat pozbawienia wolności. Śledczy domagają się również zakazu zbliżania się do pokrzywdzonej na odległość nie mniejszą niż 200 metrów oraz zakazu osobistego i telefonicznego kontaktowania się z wnuczką przez pięć lat.

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku  

RadioZET.pl/PAP