Salmonella w drobiu. Kurczaki ubijane były w Polsce

Redakcja
08.03.2019 13:00
Salmonella w drobiu. Kurczaki ubijane były w Polsce
fot. Shutterstock

W kurczakach pochodzących ze Słowacji, a ubijanych w Rzeszowskich Zakładach Drobiarskich RES-DROB, wykryta została salmonella. Informacja o skażeniu została umieszczona w unijnym systemie ostrzegania RASFF. W Polsce mięso nie znajduje się w obrocie, bo jest już po dacie przydatności do spożycia.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

„W dniu 26/02/2019 r. w Rzeszowskich Zakładach Drobiarskich RES-DROB Sp. [...] poddano ubojowi kurczęta rzeźne w ilości 20 832 sztuk pochodzące ze słowackiej fermy Farmavet S.r.o. HF Lubela. [...] Z ubitej partii drobiu, oznakowanej [...] pobrano próby urzędowe do badań laboratoryjnych w kierunku obecności bakterii Salmonella” – podał Główny Inspektorat Weterynarii.

W środę na podstawie wyników badań laboratoryjnych, które stwierdziły obecność pałeczek Salmonella Infantis, służby weterynaryjne przekazały ostrzeżenia o zakażeniu drobiu do systemu RASFF.

 „Odbiorcami zakwestionowanego chłodzonego mięsa były podmioty znajdujące się na terenie Rumunii (240 kg.) i Francji (6 760 kg.). Pozostałymi odbiorcami mięsa były podmioty na terenie kraju – mięso nie znajduje się w obrocie, ponieważ jest już po dacie przydatności do spożycia” – napisano w informacji Inspektoratu.

Zobacz także

Minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski, poproszony przez Polską Agencję Prasową o komentarz, mówił o „zmasowanym hejcie” na polską żywność, szczególnie ze strony naszych południowych sąsiadów.

– Incydentalny przypadek dotyczący nielegalnego uboju w jednej z naszych rzeźni posłużył jako pretekst do szkalowania całej naszej żywności, tymczasem ci, co nas atakują, sami nie są kryształowi – stwierdził Ardanowski.

Zobacz także

Przypomniał, że niedawno wykryto w Pradze nielegalną rzeźnię, w której ubijano zwierzęta nieznanego pochodzenia. Nie wiadomo też, dokąd trafiało mięso.

– Teraz mamy do czynienia z przypadkami salmonelli, która została stwierdzona w mięsie poubojowym z partii kurczaków ze Słowacji. Jak widać, w masowej produkcji mogą zdarzać się takie sytuacje, ale to nie powód do skoncentrowanego ataku, jaki ostatnio został skierowany na polską żywność – dodawał minister.

Jak mówił, „my nie robimy z tego afery. Polskie służby dobrze funkcjonują i szybko zareagowały”.

RadioZET.pl/PAP/JŚ