Zamknij

Awaryjne lądowanie polskiego samolotu. "Niektóre osoby zaczęły płakać". Linia wyjaśnia

18.09.2021 08:40
samolot Enter Air
fot. Bartlomiej Magierowski/East News

Samolot linii Enter Air lecący do Warszawy z Mombasy miał lądować awaryjnie na lotnisku w Addis Abebie. Pasażerowie w rozmowie z Onetem mówili o pożarze. Następnie podczas lotu poinformowano o awarii silnika. - Ogromny stres, niektóre osoby zaczęły płakać - relacjonowała jedna z turystek Radiu ZET. "Ponieważ nie wiemy jeszcze, jaka była przyczyna i czy samolot jest sprawny do lotu, po pasażerów wysyłamy z Polski drugi samolot" - poinformował przewoźnik. 

W samolocie linii Enter Air, jeszcze przed startem w Kenii, miały wystąpić problemy techniczne. Turyści w rozmowie z portalem Onet.pl relacjonowali, że załoga poleciła, aby wszyscy opuścili pokład. - Wszyscy wysiadający z samolotu widzieli, że wydobywa się z niego dym - mówił jeden z podróżnych.

Pasażerowie trzy godziny później otrzymali informację, że problemy zostały rozwiązane i mogą wrócić do samolotu. Na pokładzie wywiązała się kłótnia, ponieważ część podróżnych bała się o swoje bezpieczeństwo. Załoga miała przekazać, że w razie oporu wezwie policję.

Samolot linii Enter Air stracił silnik i lądował w Etiopii. Jest oświadczenie przewoźnika

Kiedy samolot wyleciał z Kenii do Warszawy, po około dwóch godzinach miało dojść do awaryjnego lądowania. "Straciliśmy jeden silnik" - cytuje komunikat pilota Onet. W związku z tym maszyna musiała awaryjnie wylądować w etiopskiej Addis Abebie.

- Ogromny stres, niektóre osoby zaczęły płakać, zrobiła się taka bardzo mała, ale jednak panika - mówiła Radiu ZET jedna z pasażerek Beata Badzyńska.

- Obecnie jesteśmy w ok. 200 osób na lotnisku. Nie dostajemy żadnej pomocy. Nie wiemy, gdzie są nasze bagaże. Słyszeliśmy, że mamy dostać jakiś hotel, ale na razie nie mamy żadnego potwierdzenia - mówił jeden z podróżnych w rozmowie z Onetem.

Rzecznik Enter Air odniósł się do zdarzenia w rozmowie z portalem Kontakt 24. Jak podaje tvn24.pl, potwierdził, że doszło do lądowania w stolicy Etiopii. Nie określił go jednak jako awaryjne, dodając, że "wszystko odbyło się zgodnie z zasadami".

Linia Enter Air wydała oświadczenie w tej sprawie. "Samolot Boeing 737 800 ze 167 pasażerami z powodu błędnych wskazań w czasie lotu na jednym z silników musiał zgodnie z procedurą wylądować w Etiopii. Aktualnie sprawdzane są dokładne przyczyny problemu, ale komunikacja z Addis Abebą jest bardzo utrudniona. Ponieważ nie wiemy jeszcze, jaka była przyczyna i czy samolot jest sprawny do lotu, po pasażerów wysyłamy z Polski drugi samolot. Na lotnisku w Mombasie przed wylotem tej maszyny miał miejsce osobny przypadek, którego przyczyną było pojawienie się dymu w bagażniku, pochodzącego najprawdopodobniej z jednego z bagaży" - brzmi treść komunikatu przewoźnika.

RadioZET.pl/Onet.pl/Radio ZET/tvn24.pl/Kontakt 24