Wstrzymano planowane przyjęcia do szpitala w Sanoku

Piotr Drabik
24.10.2018 23:13
Sanok. Wstrzymano przyjęcia do szpitala z powodu protestu pielęgniarek
fot. Dusan Petkovic/Shutterstock (ilustracyjne)

Szpital powiatowy w Sanoku od czwartku wstrzymał przyjęcia planowe. Powodem jest trwający od tygodnia protest głodowy pielęgniarek i brak możliwości zapewnienia prawidłowej opieki nad pacjentami. Protestujące domagają się m.in. podwyżek pensji o 500 złotych.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

"W związku z trwającym od dnia 17.10.2018 roku protestem głodowym pielęgniarek i związanymi z tym konsekwencjami pod postacią niemożności zapewnienia prawidłowej pełnej opieki nad hospitalizowanymi pacjentami zmuszeni jesteśmy od dnia dzisiejszego do odwołania wstrzymać przyjmowanie na oddziały pacjentów tzw. planowych" – czytamy w informacji podanej przez szpital w Sanoku.

Placówka podała też, że do odwołania przyjęcia odbywać się będą tylko w nagłych przypadkach, wymagających natychmiastowej hospitalizacji.

Zobacz także

"Decyzja ta ma spowodować zmniejszenie ilości hospitalizowanych na oddziałach pacjentów" – wyjaśnia szpital.

Obecnie w proteście głodowy w szpitalu powiatowym w Sanoku prowadzi 35 pielęgniarek.

Jak zapewniła szefowa Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w szpitalu Małgorzata Sawicka, pielęgniarki biorą udział w proteście w czasie wolnym, po pracy. Nocują na materacach i łóżkach polowych w pustych pomieszczeniach zlikwidowanego oddziału.

Ponadto od początku trwania głodówki 11 protestujących wróciło do domów ze względu na stan zdrowia. Sawicka wyjaśniła, że lekarz zabronił im kontynuowania protestu ze względu na zagrożenie ich zdrowia i życia.

W szpitalu pracuje ponad 350 pielęgniarek.

Zobacz także

Protestujące domagają się m.in. podwyżek pensji o 500 złotych, waloryzacji wynagrodzeń, zwrotów kosztów szkoleń i kursów, jakie prowadzą w celu podniesienia kwalifikacji, przywrócenia pełnego funduszu socjalnego, zakazu prowadzenia jednoosobowych dyżurów oraz zaprzestanie nakładania na nie wykonywania dodatkowej pracy, która nie należy do och obowiązków.

Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych jest od 2014 roku w sporze zbiorowym z dyrekcją szpitala.

Sawicka wyjawiła, że w czwartek odbyło się spotkanie z dyrektorem szpitala i przedstawicielami organu założycielskiego, czyli starostwa.

Dodała, że zostały pielęgniarkom przedstawione propozycje i obecnie protestujące zapoznają się z nimi. Jak dodała, pielęgniarki muszą się nad nimi zastanowić. Nie chciała jednak na razie wyjawić szczegółów przedstawionych pielęgniarkom propozycji.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/PTD