Zamknij

Jeden poseł KO poparł Fundusz Odbudowy. "Nie głosuję z interesem partyjnym"

04.05.2021 21:42
Franciszek Sterczewski
fot. Tomasz Jastrzębowski/REPORTER

Franciszek Sterczewski to jedyny poseł Koalicji Obywatelskiej, który zagłosował we wtorek za ustawą wyrażającą zgodę na ratyfikację decyzji dotyczącej unijnego Funduszu Odbudowy. Zdecydowana większość klubu KO wstrzymała się od głosu, a dwóch posłów nie wzięło udziału w głosowaniu. Sterczewski wytłumaczył już swoją decyzję. 

Sejm uchwalił we wtorek wieczorem ustawę wyrażającą zgodę na ratyfikację decyzji o zwiększeniu zasobów własnych UE. Ratyfikacja tej decyzji przez wszystkie państwa członkowskie jest niezbędna do uruchomienia Funduszu Odbudowy po pandemii Covid-19. W głosowaniu wzięło udział 456 posłów. "Za" głosowało 290 posłów, "przeciwko" - 33 posłów. 133 posłów wstrzymało się od głosu; czterech nie wzięło udziału w głosowaniu.

Klub Koalicji Obywatelskiej w zdecydowanej większości (127 na 130 posłów) - zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami - wstrzymał się od głosu. Dwóch posłów: Ireneusz Raś i Bogusław Sonik nie wzięło udziału w głosowaniu, choć brali udział we wcześniejszych wtorkowych głosowaniach.

Franciszek Sterczewski jako jedyny z KO głosował "za". Teraz tłumaczy swoją decyzję

Jeden poseł, Franciszek Sterczewski oddał głos za uchwaleniem ustawy ratyfikacyjnej. Wolę poparcia ustawy polityk zadeklarował kilka dni temu w rozmowie z Polską Agencją Prasową. Teraz wytłumaczył swoją decyzję we wpisie w mediach społecznościowych.

"Jestem zniesmaczony debatą, która przelała się przez internety w ostatnim czasie. Obie strony sporu na opozycji łączy jedno: naiwność" - zaczął. Wytknął Lewicy, że jej Komitet Monitorujący raczej nie będzie miał kontroli nad Krajowym Planem Odbudowy, a KO, że rząd PiS nie upadłby w przypadku ew. przegranej w tym głosowaniu. "Zatem naprawdę zejdźmy na ziemię i rozmawiajmy o faktach, a nie o mitach" - zaapelował. 

Zdaniem Sterczewskiego źle się stało, że opozycja nie przystąpiła do negocjacji z PiS we wspólnym froncie. "Wystąpiły podziały, absurdalna awantura, z której cieszy się tylko pewien mieszkaniec Żoliborza, ale na koniec dnia zostaje przedmiot dzisiejszego głosowania, a jest nim fundusz, nie pisowski, lecz unijny, nasz wspólny" - napisał, dodając, że owszem, PiS będzie się chwalił przyjęciem FO jako swoim sukcesem, ale "mówimy o gigantycznym zastrzyku gotówki, który poprawi życie Polek i Polaków, a to o ich interesie musimy myśleć, podejmując każdą decyzję". 

Apeluję do wszystkich liderów opozycji o odbudowę wspólnego frontu i wypracowanie wspólnego stanowiska w Senacie oraz poprawek uwzględniających postulaty organizacji społecznych i samorządów

Franciszek Sterczewski

"W związku z powyższym, mimo że KPO nie jest idealny, mimo wątpliwości, oddałem głos za. Nie głosuję z interesem partyjnym, lecz państwowym i europejskim. Gdybyśmy dzisiaj decydowali nad przystąpieniem do UE, a rząd mielibyśmy taki, a nie inny, to również głosowałbym za" - podsumował poseł z Poznania. 

RadioZET.pl/PAP/Facebook