Rostowski w ogniu pytań. Emocje w komisji Amber Gold

Piotr Drabik
18.07.2018 10:37
Sejm. Przesłuchanie Jacka Rostowskiego przed komisją Amber Gold
fot. Andrzej Iwanczuk/REPORTER/East News

Jan Vincent-Rostowski, były minister finansów w czasach koalicji PO-PSL, stanął przed sejmową komisją śledczą w sprawie Amber Gold. Tłumaczył, że o piramidzie finansowej dowiedział się dopiero miesiące przed upadkiem Amber Gold. Posiedzenie rozpoczęło się od spięcia między Rostowskim a przewodniczącą komisji z PiS Małgorzatą Wassermann.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Podczas swobodnego oświadczenia na początku posiedzenia Rostowski powiedział: – Ja tylko chce powiedzieć, że wtedy, kiedy Platforma Obywatelska rządziła, kiedy ja i wielu kolegów piastowaliśmy wysokie funkcje w państwie, to dla nas najważniejszą podstawą działania nasze była konstytucja, ustawy zgodne z tą konstytucją i praworządność. Tego niestety dzisiaj nie można powiedzieć.

W odpowiedzi na te słowa przewodnicząca komisji Małgorzata Wassermann (PiS) odpowiedziała: – A dla nas najważniejsze jest to, żeby był porządek, żeby była uczciwość, sprawiedliwość, żeby przestępcy byli w więzieniach, a ludzie niewinni nie dostawali politycznych wyroków. Rostowski powiedział na to, że „aby to było możliwe, potrzebna jest praworządność”.

Rostowski dowiedział się dopiero w 2012 roku

Rostowski podkreślił, że o sprawie Amber Gold po raz pierwszy dowiedział się z tajnej notatki sporządzonej 24 maja 2012 roku przez Krzysztofa Bondaryka, szefa Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Zobacz także

W tym piśmie poinformowano, że w ocenie ABW Amber Gold to piramida finansowa, a środki klientów wyprowadzane są do należących do spółki linii lotniczych OLT Express, oraz że w najbliższych dniach ABW złoży zawiadomienie do prokuratury.

– Problem nie polegał na tym, ile podatku są winni (Amber Gold), tylko na tym, że OLT Express mogło upaść i spowodować problemy – tłumaczył przed komisją Rostowski.

Były minister finansów mówił, że polecił swojemu zastępcy Andrzejowi Parafianowiczowi polecenie, żeby „jak najściślej współpracował z ABW”. – Zobaczyłem z przerażeniem, co się dzieje w urzędach skarbowych w sprawie Amber Gold – wskazał Rostowski.

Jako pierwsza pytania byłemu ministrowi zadawała przewodnicząca komisji Małgorzata Wassermann. – Trzeba mieć tupet, żeby powiedzieć, jaki się ma bałagan we własnym ministerstwie – oświadczyła Wassermann. Posłanka PiS zarzuciła Rostowskiemu brak kontroli nad sprawą Amber Gold przez administrację skarbową.

Zobacz także

Piramida finansowa

Zeznania Rostowskiego kończą wątek przesłuchań przez komisję świadków związanych ze służbą skarbową. Nazwisko Rostowskiego wielokrotnie pojawiało się w dotychczasowych zeznaniach.

Amber Gold powstała na początku 2009 r. i miała inwestować w złoto i inne kruszce. Klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji. W połowie 2011 roku spółka przejęła większościowe udziały w liniach lotniczych Jet Air, następnie w niemieckich OLT Germany, a pod koniec 2011 r. w liniach Yes Airways. Powstała wtedy marka OLT Express.

Linie OLT Express ogłosiły upadłość pod koniec lipca 2012 roku. Z kolei Amber Gold ogłosiła likwidację 13 sierpnia 2012 roku, a tysiącom swoich klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich.

Według ustaleń w latach 2009-2012 w ramach tzw. piramidy finansowej firma oszukała w sumie niemal 19 tys. swoich klientów, doprowadzając do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości prawie 851 mln zł.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/PTD