Rodzice niepełnosprawnych odrzucili propozycję rządu. Protest będzie trwał. "Manipulacja"

Redakcja
27.04.2018 22:22
Sejm
fot. PAP

Niepełnosprawnym jest potrzebna żywa gotówka, dodatek do renty socjalnej. Postulat 500 zł dodatku nie został spełniony. Apelujemy o pomoc do prezydenta, do prezesa Kaczyńskiego - mówiły  przedstawicielki protestujących w Sejmie rodzin osób niepełnosprawnych.

W piątek wieczorem w Sejmie odbyło się spotkanie minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbiety Rafalskiej z protestującymi w Sejmie rodzicami osób niepełnosprawnych. Do Sejmu razem z minister przyjechała rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska.

Rząd przedstawił projekt

Przed spotkaniem Kopcińska powiedziała dziennikarzom, że jest propozycja "500 zł na rehabilitację osób o znacznym stopniu niepełnosprawności". Dodała, że na spotkaniu przedstawi protestującym projekt, który przygotował premier Mateusz Morawiecki z zespołem.

Zobacz także

W przedstawionym na spotkaniu projekcie ustawy zaproponowano zniesienie okresów użytkowania i ograniczeń dotyczących liczby wyrobów medycznych, bezkolejkowe korzystanie ze świadczeń zdrowotnych i usług farmaceutycznych oraz umożliwienie osobom o znacznym stopniu niepełnosprawności po 18. roku życia korzystania ze świadczeń specjalistycznych bez konieczności uzyskiwania skierowania do każdego specjalisty.

Ten projekt powoduje 520 zł oszczędności w budżecie domowym każdej rodziny, która ma w swoim domu osobę o znacznym stopniu niepełnosprawności - mówiła.

Protestujący nie składają broni

- Postulaty nie zostały spełnione. To jest po prostu zwyczajne kłamstwo i oszustwo - powiedziała po spotkaniu Iwona Hartwich, jedna z protestujących w Sejmie matek osób niepełnosprawnych. Jej zdaniem rząd nie rozumie, "że te osoby (niepełnosprawne) w dalszym ciągu mają 900 zł w portfelach i po prostu nie chce im się pomóc finansowo".

- Od początku mówiliśmy, że chodzi o żywą gotówkę dla tych osób. Bo czy ta osoba za 300 zł dokupi rehabilitacji, za 100 zł pójdzie sobie z kolegą do kina, a za kolejne 100 zł na basen - niech ona decyduje, co zrobić z tymi pieniędzmi. Tylko trzeba dać realne środki - zaznaczyła.

- Bardzo prosimy, żeby rząd po prostu zrezygnował z grających ławek, bo my nie położymy naszych dzieci na te ławki i nie będziemy ich tam rehabilitować - dodała. Inna z protestujących w Sejmie, Aneta Rzepka, powiedziała, że to, co proponuje minister Rafalska "znajduje się w karcie praw osób niepełnosprawnych, która funkcjonuje od 15 lat".

Na koniec protestujące zaapelowały do prezydenta Andrzeja Dudy i do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego o pomoc dla osób niepełnosprawnych, "które nie mają za co żyć przez cały miesiąc".

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/MP