Zamknij

Senat nie poparł Piotra Wawrzyka na urząd RPO. Wybór Rzecznika wraca do Sejmu

18.02.2021 13:44
Senat nie poparł Piotra Wawrzyka na RPO
fot. PAP/Mateusz Marek

Senat nie zgodził się na wybór Piotra Wawrzyka na urząd Rzecznika Praw Obywatelskich. Decyzja zapadła większością głosów opozycji i senatorów niezależnych (51), kandydaturę Wawrzyka poparło 48 senatorów PiS, jeden wstrzymał się od głosu.

Senat nie poparł kandydatury Piotra Wawrzyka na urząd Rzecznika Praw Obywatelskich. Powołany przez Sejm głosami Zjednoczonej Prawicy poseł klubu PiS i wiceszef MSZ nie uzyskał poparcia izby wyższej. Mająca w niej większość opozycja - wraz z senatorami niezależnymi - zagłosowała przeciw.

Piotr Wawrzyk odpierał zarzuty dotyczące "polityczności" jego nominacji - mówił, że nie jest członkiem partii, a tylko klubu parlamentarnego PiS. Nie odpowiedział na pytanie dotyczące zagrożenia praworządności w Polsce - jego zdaniem sprawa toczy się przed organami Unii Europejskiej. 

Senat nie poparł kandydatury Piotra Wawrzyka na RPO. Wybór Rzecznika wraca do Sejmu

Wawrzyk wyraził poparcie dla projektu zmieniającego prawną definicję gwałtu. "To jest bardzo ważny projekt. Co ma zrobić ofiara sparaliżowana strachem? Nie zawsze jest w stanie wykazać przeciw. Zmiana definicji gwałtu jest bardzo potrzebna" - mówił Wawrzyk.

Senatorowie pytali kandydata PiS również o stosunek do stref wolnych od LGBT, traktowania kobiet w ciąży po zaostrzeniu prawa aborcyjnego, czy sprawy tragicznej śmierci Igora Stachowiaka na komisariacie policji. W kolejnej rundzie pytań kandydat odpowiadał na pytanie o problem pedofilii w kościele i plan działania Wawrzyka w tej sprawie. "Pedofilia jest złem, musi być zawsze zwalczana, niezależnie kto jest sprawcą, artysta, nauczyciel czy ksiądz" - mówił Wawrzyk. Wawrzyk mierzył się z pytaniem o zabieranie kompetencji samorządom przez rząd PiS.

Kandydata poparli senatorowie PiS. "Merytorycznie, spokojnie, przemawiał pan prof. Wawrzyk. Dla celów propagandowych oskarża się nas o wszelkie zło. To Piotr Wawrzyk ma szansę stać się rzecznikiem apolitycznym, umiarkowanym. Pan Bodnar był dodatkowym senatorem Platformy Obywatelskiej, angażował się po jednej stronie sporu politycznego" - podsumował Marek Pęk, wicemarszałek Senatu (PiS).

"Wybrał pan drogę uchylania się od odpowiedzi. To nie jest droga dla rzecznika, może dla dyplomaty. Przez ostatnie pięć lat idziemy w kierunku tego, że urząd RPO staje się "frontowy". Mamy problemy z praworządnością. Zaczynamy funkcjonować w świecie zamykania wolnościowych zdobyczy 1989 roku. Dlatego ważna jest opinia, że rzecznik powinien być solą w oku władzy, a nie różowymi okularami" - konkludował senator Bogdan Zdrojewski (KO). "Wadą kandydata jest to, że rzecznik jest człowiekiem władzy. Piotr Wawrzyk to kandydatura prowokacyjna. Jarosław Kaczyński chce mieć dyspozycyjnego rzecznika. Jeśli się nie uda, to już Trybunał Konstytucyjny będzie miał sposób na tę instytucję" - mówił senator KO Marek Borowski.

Sprawa rzecznika rozstrzygnęła się w trakcie drugiego dnia obrad Senatu. Brak zgody izby wyższej oznacza, że urząd wciąż będzie pełnił, na mocy ustawy o RPO, Adam Bodnar, którego kadencja zakończyła się jesienią 2020 roku. Zgodnie z ustawą, Sejm będzie zmuszony powołać kolejnego kandydata na RPO. 

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

RadioZET.pl