Sensacyjne odkrycie w podziemiach dworca w Dzierżoniowie. Co kryje stuletni sejf?

15.09.2017 12:35

W Dzierżoniowie na Dolnym Śląsku podczas remontu dworca kolejowego dokonano zaskakującego odkrycia. W piwnicach budynku odnaleziono dwa ponad stuletnie sejfy. Jeden z nich był pusty, drugi, ważący prawie pięć ton, nadal czeka na otwarcie.

sejf w Dzierżoniowie fot. Instagram

Choć odkrycie wiekowego sejfu w Dzierżoniowie nie jest sensacją na miarę tzw. "złotego pociągu" - o ile ten rzeczywiście istnieje - to jednak pięciotonowe znalezisko wywołało duże zainteresowanie. W tej chwili miasto poszukuje kasiarza, który zdoła otworzyć sejf. Znalezisko postawione zostało na dzierżoniowskim rynku i czeka na ochotnika, który podejmie próbę jego otwarcia. Jeśli to się komuś uda, to czeka na niego nagroda.

Jak poinformował rzecznik Dzierżoniowskiego ratusza, już od kilku dni nie gasną spekulacje na temat znaleziska. Co może się w nim znajdować? Mniejszy, otwarty sejf, był pusty. Można jednak przypuszczać, że ten większy został zamknięty nie bez powodu. Pojawiają się nawet sugestie, że ukryto tam mapę, która pokazuje miejsce znajdowania się złotego pociągu.

- Sejf na szczęście wygląda na nieruszany, bez prób ingerencji czy otwierania na siłę, więc może być w nim wszystko – od biletów kolejowych i druków ścisłego zarachowania po… mapę do złotego pociągu? Najbardziej liczymy jednak na dokumenty mogące uzupełnić wiedzę i dokumentację historyczną naszego miasta – powiedział Rafał Pilśniak, rzecznik dzierżoniowskiego Ratusza.

Ratusz skontaktował się już producentem sejfu - niemiecką firmą, która istnieje od ponad 150 lat i dziś zajmuje się produkcją bankomatów. Niemcy byli zaskoczeni jeszcze bardziej niż robotnicy, którzy sejf znaleźli, ale zadeklarowali swoją pomoc. Do Dzierżoniowa wkrótce przybyć ma specjalista, który podejmie próbę otwarcia kasy - chyba że w tym czasie uda się to któremuś z mieszkańców.

RadioZET.pl/dziennik.walbrzych.pl/SA

Oceń