Seriale nie takie głupie jak myśleliśmy? Naukowcy w warszawie ustalili, że to doskonały komentarz społeczny

Mateusz Albin
24.10.2017 19:10
Seriale nie takie głupie jak myśleliśmy? Naukowcy w warszawie ustalili, że to doskonały komentarz społeczny
fot. Facebook/M jak miłość

Seriale mogą stanowić doskonały komentarz społeczny, będąc rodzajem wizualnej opowieści na temat zmieniających się obyczajów; kiedyś były postrzegane jako namiastka kina, obecnie już nie - mówiono podczas wtorkowej debaty poświęconej serialom, która odbyła się w Warszawie.

Jak podkreślił dr hab. Mirosław Filiciak, rola, jaką pełnią seriale, zmieniała się na przestrzeni lat - obecnie ich oglądania nie postrzega się już w kategoriach "wstydliwej przyjemności".

- Kiedyś myśleliśmy o nich jako o gorszej namiastce kina, dzisiaj rozbudowane fabuły są ich domeną - podkreślił medioznawca i dodał, że zmiany w funkcjonowaniu telewizji są "w pewnym sensie komentarzem do przemian kultury". "Społeczeństwo w Polsce podzieliło się na wiele różnych nisz, i tak też podzieliła się kultura - mocno się zindywidualizowała" - uznał Filiciak. Jak dodał, popularność serialom przyniosła także wygodna formuła krótkich epizodów.

Zdaniem Filiciaka, momentem zwrotnym dla popularności seriali było rozpoczęcie nadawania masowego, który ułatwił dostęp do treści audiowizualnych. Obecnie, jak podkreślił, znajdujemy się w okresie rosnącej popularności treści płatnych, także seriali, które kierowane są do bardziej wymagającego widza.

Według dr. Karola Jachymka, polscy widzowie seriali wciąż chętnie powracają do tych produkowanych w PRL-u. - Są przeszłością, ale współcześnie bardzo mocno rezonują, kształtując nasze postrzeganie i wiedzę na temat tej przeszłości - powiedział kulturoznawca, dodając, że niesie to ze sobą ryzyko ukształtowania nieprawdziwego obrazu tamtego okresu wśród młodych odbiorców.

RadioZET.pl/pap/maal