Sikorski na procesie ws. lotu do Katynia: nie było zwyczaju, bym towarzyszył w wizytach prezydenta

Katarzyna Mierzejewska
11.04.2017 13:20
Sikorski na procesie ws. lotu do Katynia: nie było zwyczaju, bym towarzyszył w wizytach prezydenta
fot. PAP

Mam nadzieję, że moje zeznania przyczynią się do tego, że ci, którzy mają wątpliwości ws. tragicznego wypadku w Smoleńsku, tych wątpliwości się pozbędą - ocenił we wtorek b. szef MSZ Radosław Sikorski po złożeniu zeznań w procesie Tomasza Arabskiego i innych urzędników.

Zobacz koniecznie: Radiozet.pl ujawnia rosyjskie materiały wideo zrobione tuż po katastrofie.

- Mam nadzieję, że moje złożone pod przysięgą zeznania przyczynią się do tego, aby ci, którzy jeszcze mają wątpliwości co do tragicznego wypadku w Smoleńsku, tych wątpliwości się pozbyli i abyśmy wreszcie mogli godnie pamiętać naszych rodaków i naszych przyjaciół, bez wprowadzania polityki do tego tragicznego zdarzenia - powiedział Sikorski dziennikarzom. Nie odpowiadał na pytania.

"Odradzałem wyjazd do Katynia"

Wcześniej b. szef MSZ przez około 2,5 godziny zeznawał jako świadek przed Sądem Okręgowym w Warszawie w procesie Tomasza Arabskiego i innych urzędników, oskarżonych w trybie prywatnym przez część rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej o niedopełnienie obowiązków przy organizacji wizyty prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Katyniu 10 kwietnia 2010 r.

Sikorski potwierdził swe zeznania ze śledztwa, kiedy mówił, że odradzał prezydentowi Kaczyńskiemu wyjazd do Katynia. Uważał bowiem, że dublowanie wizyt premiera i prezydenta nie służy wizerunkowi państwa polskiego szczególnie wobec tak trudnego partnera jak Rosja. Sugerował też wtedy, że "właściwym uzupełnieniem spotkania premierów Polski i Rosji w Katyniu byłaby wizyta prezydenta na grobach w Charkowie oraz jego udział w defiladzie w Dzień Zwycięstwa w Moskwie". Zarazem Sikorski zeznał, że w chwili, gdy prezydent podjął decyzję o wylocie do Katynia, zarówno publicznie, jak i urzędowo zapewniał, że MSZ udzieli mu wszelkiej pomocy.

Wypełnij PIT-a za darmo i pomóż Fundacji Radia ZET

Sikorski nie potrafił powiedzieć, dlaczego dopiero 15 marca przesłano MSZ prośbę o niezwłoczne notyfikowanie stronie rosyjskiej wizyty prezydenta w Katyniu 10 kwietnia. Dodał, że tę prośbę Pałacu Prezydenckiego polecił "natychmiast wykonać". Pytany przez sąd o tę zwłokę, Sikorski odparł, że "nigdy nie można założyć, że druga strona zawsze będzie spełniała nasze prośby". Dodał, że w reakcji na niespełnienie takiej prośby można albo odwołać wizytę, albo "grać jej odłożeniem". - Złożenie noty jest oficjalnym potwierdzeniem, że coś będzie miało miejsce - podkreślił.

RadioZET.pl/PAP/KM