''Nasza rozpacz i dogłębny smutek zostały zbrukane''. Miller pisze list do Berlina

Redakcja
10.09.2018 16:11
Leszek Miller
fot. PIOTR GRZYBOWSKI/AGENCJA SE/East News

- W końcu sierpnia tego roku dotknęła nas niewyobrażalna tragedia – odebrał sobie życie nasz jedyny syn. Media w Polsce opisywały to zdarzenie z delikatnością i taktem. Nikt nie starał się pogłębiać naszego bólu. Haniebnym wyjątkiem jest dziennik „Fakt” - piszą w liście do Mathiasa Döpfnera, przewodniczącego Zarządu Axel Springer SE Aleksandra i Leszek Millerowie. Do korespondencji dotarł portal wPolityce.pl. 

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Tydzień temu, w sobotnim wydaniu "Faktu" ukazał się artykuł zatytułowany "Ojciec wybrał politykę, a syn sznur". W artykule podkreślono, że "depresja, problem z alkoholem i rozpad małżeństwa zabiło jedynego syna Leszka Millera". Publikacja ta spotkała się z falą krytyki w mediach.

Były premier Leszek Miller zapowiedział skierowanie pozwu sądowego przeciwko wydawcy i redaktorowi naczelnemu dziennika "Fakt''.

''Kiedy składaliśmy do grobu urnę z prochami naszego jedynaka egzemplarze gazety docierały do czytelników w całej Polsce, a nasza rozpacz i dogłębny smutek zostały zbrukane.Nie możemy znaleźć słów wobec nieszczęścia, które nas spotkało'' - napisał Leszek Miller z żoną do Matthiasa Döpfnera, przewodniczącego zarządu Axela Springera w Berlinie.

List Leszka Millera 

''Jako najbliżsi Leszka Millera juniora nie możemy pozostać bierni na tak brutalne zachowanie dziennika „Fakt”. Nie zostały urażone jedynie nasze uczucia, ale również spokój i dobre imię zmarłego syna. Nie był on osobą publiczną, a jego prywatność nigdy nie powinna zostać naruszona. Nie chcemy, żeby to, co dotknęło ze strony gazety naszą rodzinę, stało się normą, godzącą w innych ludzi'' - kontynuował Leszek Miller.

Zobacz także

Były premier dodał, że rezygnacja redaktora naczelnego „Faktu” nie usuwa ani przyczyn, ani skutków tej skandalicznej sytuacji.

Leszek Miller junior miał 48 lat. Był absolwentem warszawskiej Szkoły Głównej Handlowej. Po ukończeniu studiów zajął się prowadzeniem interesów, współpracował m.in. z rajdowcem Sobiesławem Zasadą. Pracował także w spółkach skarbu państwa. 

RadioZET.pl/wPolityce/DG