Komornik, który niesłusznie zrujnował biznesmena, wyszedł na wolność

Redakcja
27.04.2018 08:12
Sąd
fot. Flickr

Sebastian Sz., komornik skazany w ubiegłym roku na 2,5 roku więzienia za działanie na niekorzyść osób, wobec których prowadził postępowania egzekucyjne, wyszedł na wolność — podaje piątkowy „Fakt”.

Sebastian Sz., komornik z Działdowa, w kwietniu 2017 roku został skazany na 2,5 roku więzienia. Po dziesięciu miesiącach pobytu w zakładzie karnym wyszedł jednak na wolność. Jego obrońca złożył kasację do Sądu Najwyższego, a ten kazał zwolnić z więzienia Sebastiana Sz. i skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia — czytamy w gazecie. Sąd uzasadnił swoją decyzję tym, że powstały błędy podczas wyliczania szkód, jakie wyrządził komornik.

Poszkodowany przez komornika biznesmen z Nidzicy, Wiktor Chruściel, wspomina go jako człowieka, który zabrał mu majątek i zrujnował życie. Przedsiębiorca pięć lat temu został zmuszony przez bank do natychmiastowej spłaty kredytu. Wtedy komornik w asyście policji zabrał jego cały majątek i sprzedał za niewielkie pieniądze. „Z przedsiębiorcy stałem się dziadem, mimo że miałem majątek o wiele większy niż dług” — powiedział gazecie poszkodowany.

„Fakt” podaje, że o decyzji sądu zdecydowało m.in. wzorcowe zachowanie skazanego. Za dobre zachowanie w zakładzie karnym dostał nawet pracę w więziennej bibliotece i radiowęźle. W więzieniu, pomimo ukończonego prawa i aplikacji prokuratorskiej, ukończył także kurs malarza.

TO MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ: 

 Młodzi Polacy są zrujnowani. Wejście w dorosłość oznacza ogromne długi

 Asesor bezprawnie zajął traktor rolnika spod Mławy. Prokuratura skierowała akt oskarżenia

RadioZET.pl/pap/maal