Zamknij

"Skóra" skazany. Zapadł wyrok w głośnej sprawie za zabójstwo studentki UJ

14.09.2022 11:32

Sąd w Krakowie skazał na dożywocie Roberta J., który ponad 20 lat temu zabił studentkę UJ i zbezcześcił jej zwłoki, zdejmując skórę z ofiary – poinformował w środę 14 września reporter Radia ZET Przemek Taranek.  To koniec tzw. sprawy "Skóry" - jednej z największych zagadek polskiej kryminalistyki.

"Skóra" skazany za zabójstwo studentki UJ
fot. MAREK LASYK/REPORTER

Sąd w Krakowie skazał na dożywocie w więzieniu Roberta J. Mężczyzna był oskarżony o zabójstwo studentki Uniwersytetu Jagiellońskiego ponad 20 lata temu oraz o późniejsze zbezczeszczenie jej zwłok. Młoda studentka religioznawstwa zaginęła w Krakowie w listopadzie 1998 roku. Dwa miesiące później z Wisły wyłowiono ludzką skórę. Po badaniu DNA okazało się, że należała do brutalnie zamordowanej 23-letniej Katarzyny Zowady.

Ojciec oskarżonego Roberta J. mówił dziennikarzowi RadioZET.pl Mateuszowi Kaperze, że dowody prokuratora przeciwko jego synowi są manipulacją i kłamstwem, a w tej sprawie śledczy znaleźli sobie "kozła ofiarnego".

"Skóra" skazany. Wyrok w głośnej sprawie za zabójstwo studentki UJ

Śledczy ustalili, że J. popełnił zbrodnię z powodu zaburzeń preferencji seksualnych o cechach sadystycznych i fetyszystycznych. Mężczyzna miał stosować przemoc, pozbawić ofiarę wolności, podawać określone związki chemiczne, m.in. leki przeciwpsychotyczne i przeciwlękowe. Młodą kobietę - według aktu oskarżenia - więził, maltretował fizycznie i psychicznie. Kopał ją, bił twardym narzędziem i używał noża, powodując u niej liczne złamania, a także rany kłute i szarpane. Zwłoki rozkawałkował i wrzucił do rzeki. Tożsamość ofiary ustalono dzięki badaniom genetycznym.

Robert J. - który podczas pierwszej sądowej rozprawy, na której tylko częściowo obecni mogli być przedstawiciele mediów - nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Jego proces rozpoczął się początkiem 2020 r. i toczył się za zamkniętymi drzwiami. Jego rozpoczęcie stanowiło zaś finał wielowątkowego śledztwa prowadzonego m.in. przez policjantów z tzw. Archiwum X. W poszukiwanie zabójcy zaangażowanych było wielu polskich i zagranicznych ekspertów.

Sprawy nie chciał komentować prok. Piotr Krupiński z Małopolskiego Wydziału Prokuratury Krajowej, który tłumaczył swoje stanowisko faktem, że proces toczył się za zamkniętymi drzwiami. - Sprawa ma wyłączoną jawność i nie można ujawniać żadnych okoliczności, również merytorycznych, związanych z wyłączeniem jawności - wskazał w rozmowie z dziennikarzami.

Dla rodziny zamordowanej środowy wyrok - jak powiedział z kolei reprezentujący matkę zamordowanej, adwokat Jan Znamiec - był bardzo oczekiwany. - Trudno znaleźć określenie na to, jak rodzina (go) przyjęła. Na pewno był to wyrok bardzo oczekiwany, dlatego, że matka chce przede wszystkim zakończenia tej sprawy. Ona żyje w stanie niepewności przez ponad 20 lat - przyznał. Zdaniem pełnomocnika cała sprawa, a w konsekwencji dotyczący jej proces, była trudna i nietypowa. - Materiał dowodowy w dużej mierze opierał się na stworzeniu pewnego portretu psychologicznego i pewnej analizie poszlak, które dopiero później były ilustrowane dowodami - podsumował.

Roberta J. zatrzymano w 2017 r. na krakowskim Kazimierzu; nie przyznał się do winy. Jak podała Prokuratura Krajowa, mężczyzna złożył obszerne wyjaśnienia, ale odmówił odpowiedzi na niektóre pytania.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/Przemek Taranek/PAP - Nadia Senkowska