Pijany uciekał przed policją. W aucie były "przerażone i zapłakane" dzieci

06.08.2019 16:55
Policja
fot. Śląska Policja

Ponad  promile alkoholu w organizmie miał 25-letni kierowca volkswagena, który został zatrzymany przez policję. Mężczyzna uciekał policjantom, wioząc ze sobą dwójkę dzieci w wieku 3 i 6 lat. Maluchy zostały przekazane pod opiekę rodziny, ponieważ ich matka również była pijana. Mężczyzna usłyszał zarzuty i grozi mu teraz nawet 5 lat za kratami, a sprawą pijanej matki zajmie się natomiast sąd rodzinny.

W minioną sobotę tuż przed 22 dyżurny otrzymał zgłoszenie dotyczące nietrzeźwego kierowcy. Świadek zgłosił, że mężczyzna odjechał w kierunku centrum miasta samochodem, we wnętrzu którego znajdowały się małe dzieci.Chwile później policjanci zauważyli pojazd na ul. Ogrodowej w Tarnowskich Górach. Policjanci, dając jadącemu golfem wyraźne sygnały świetlne i dźwiękowe do zatrzymania, chcieli zatrzymać pojazd. Ten jednak nie miał zamiaru się im podporządkować i zaczął uciekać. Uciekinier jechał całą szerokością ulicy, wjeżdżał na chodnik, gwałtownie przyspieszał i hamował.

Zobacz także

Mundurowi w końcu wyprzedzili auto i zajechali drogę kierowcy, uniemożliwiając mu dalszą jazdę i tym samym uniknęli drogowej tragedii. Kierowca zabarykadował się jednak w pojeździe i nie chciał wysiąść. Dopiero użycie siły fizycznej i chwytów obezwładniających pozwoliło na wyciągnięcie mężczyzny z samochodu. Badanie trzeźwości 25-latka dało wynik ponad 2 promili. Policjanci ustalili również, że był już karany za jazdę po alkoholu i stracił prawo jazdy.

Chcesz otrzymywać więcej takich informacji? Śledź Kronikę Kryminalną Radia ZET na Facebooku

Wewnątrz pojazdu znajdowały się małe dzieci: 6-letnia dziewczynka i jej 3-letni braciszek. Przestraszone i zapłakane miały trafić pod opiekę matki, która pojawiła się na miejscu. Jednak tak się nie stało. Policyjna intuicja podpowiadała policjantom, żeby sprawdzić stan trzeźwości matki. Okazało się, że 35-latka jest pijana - w  jej organizmie znajdowało się ponad 1,5 promila alkoholu, w efekcie czego dzieci trafiły pod opiekę rodziny.

Zobacz także

Nieodpowiedzialny mieszkaniec powiatu tarnogórskiego trafił do policyjnej celi. Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzuty kierowania w stanie nietrzeźwości, narażenia dzieci na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz niewykonania polecenia zatrzymania pojazdu mechanicznego. Mężczyźnie grozi nawet 5 lat więzienia. Tarnogórscy policjanci sprawę skierowali również do sądu rodzinnego, który przyjrzy się rodzinie i podejmie odpowiednie kroki.

RadioZET.pl/Śląska Policja