Jeden górnik nie żyje po wstrząsie w kopalni na Śląsku

10.11.2018 14:52

35-letni górnik zmarł po silnym wstrząsie, do którego doszło w sobotę w kopalni Mysłowice-Wesoła. Wcześniej mężczyzna był poszukiwany. Dwóch innych górników zostało rannych.

Śląsk. Jeden górnik jest poszukiwany po wstrząsie w kopalni Mysłowice-Wesoła fot. Tomasz Jodlowski/REPORTER/East News

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku 

Rzecznik Polskiej Grupy Górniczej Tomasz Głogowski powiedział, że do wstrząsu doszło po godz. 10 w rejonie ściany wydobywczej 665 m pod ziemią.

- W rejonie wstrząsu było ok. 20 górników. Prawie wszyscy zostali ewakuowani - powiedział.

Popołudniu władze kopalni przekazali informację o śmierci 35-letniego górnika, który był poszukiwany po wstrząsie. Wśród ewakuowanych górników dwóch zostało rannych. We wtorek zaplanowano wizję lokalną w mysłowickiej kopalni. 

Jak powiedział dyżurny Śląskiego Obserwatorium Geofizycznego PAN w Raciborzu, według wstępnych obliczeń sobotni wstrząs miał magnitudę 3,2 w skali Richtera.

Wstrząsy towarzyszące eksploatacji górniczej są bardzo częstym zjawiskiem. Do poprzedniego silnego wstrząsu doszło w czwartek w kopalni Budryk w Ornontowicach, miał on energię 3,6 stopnia w skali Richtera. Był odczuwalny w części Górnego Śląska.

Nikt nie został ranny, ale strażacy w pierwszych kilkudziesięciu minutach odebrali kilkanaście zgłoszeń o niewielkich uszkodzeniach budynków – w rodzaju odpadnięć tynku.

Przedstawiciele Głównego Instytutu Górnictwa (GIG) odnotowują rocznie ok. 1,5 tys. wstrząsów powyżej 3 w skali Richtera, a od początku funkcjonowania Górnośląskiej Stacji Sejsmologicznej, czyli od lat 50 ub. wieku, było już ponad 50 tys. takich wstrząsów.

Tegoroczny wstrząs z maja br., który skutkował tąpnięciem i śmiercią pięciu górników w jastrzębskiej kopalni Zofiówka, miał ok. 3,4 w skali Richtera.

Według danych Górnośląskiej Regionalnej Sieci Sejsmologicznej GIG, najsilniejsze notowane w ciągu minionych 20 lat na Górnym Śląsku wstrząsy miały magnitudę rzędu 3,8 do 4 stopni. Najsilniejszy wstrząs związany z wpływem eksploatacji górniczej miał miejsce nie na Górnym Śląsku, ale w zagłębiu węgla brunatnego, w kopalni Bełchatów, gdzie w 1980 r. zanotowano wstrząs o magnitudzie 4,6.

RadioZET.pl/PAP/TVN24/PTD

Oceń