Skrępowała psu łapy i pysk, a potem utopiła w stawie. Prokuratura już zajęła się sprawą

09.04.2018 16:55

Śląska policja zatrzymała 33-latkę odpowiedzialną za zabicie swojego psa poprzez utopienie go w stawie. Kobieta usłyszała już zarzuty, a za swój czyn odpowie przed sądem.

Policja fot. Śląska Policja

Zwłoki psa odkryli wędkarze łowiący ryby w stawie Zacisze w Świętochłowiach (woj. śląskie). Zwierzę miało skrępowane łapy i pysk, co wskazywało na to, że mogło zostać brutalnie zamordowane. Wędkarze natychmiast poinformowali o tym policję.

Nie minęły dwa tygodnie, a funkcjonariusze wpadli na trop osoby odpowiedzialnej za śmierć psa. Okazała się nią 33-letnia mieszkanka Świętochłowic i właścicielka czworonoga. Podczas przesłuchania przyznała się do zabicia zwierzęcia — jej zdaniem w ostatnim czasie stało się agresywne i zagrażało jej życiu i zdrowiu.

— Ze wstępnych ustaleń wynika, że kobieta wrzuciła skrępowanego psa do stawu w momencie, gdy zwierzę jeszcze żyło — mówił w rozmowie „Dziennikiem Zachodnim” sierż. szt. Marcin Michalik, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Świętochłowicach. Dodał też, że nie ma informacji, jakoby 33-latka dopuściła się kiedykolwiek wcześniej podobnego czynu.

Teraz kobieta usłyszała zarzuty i za swój czyn odpowie przed sądem. Grozi jej do 5 lat pozbawienia wolności.

RadioZET.pl/Śląska Policja/Dziennik Zachodni/MP

Oceń