Przywiązał psa do klapy bagażnika i wlókł po asfalcie. Twierdził, że... nie chciał pobrudzić auta

Redakcja
25.05.2018 14:07
Pies
fot. Policja.pl

72-latek z gminy Rudziniec (woj. śląskie) przywiązał swojego psa do samochodu i wlókł go przez kilkaset metrów. Zwierzę przeżyło dzięki interwencji świadka, ma jednak poważne obrażenia. Właściciel psa tłumaczył, że chciał w ten sposób przetransportować go do domu.

Jak podał w piątek zespół prasowy śląskiej policji, psa wleczonego za samochodem spostrzegł mieszkaniec jednej z wiosek w gminie Rudziniec. Bez chwili wahania podjął akcję ratowania zwierzęcia, zatrzymał sprawcę i zawiadomił policję. Mężczyznę zatrzymali policjanci z komisariatu w Pyskowicach.

— Kierowca fiata, a zarazem właściciel czworonoga tłumaczył, że w ten sposób próbował przetransportować psa do domu, gdyż zwierzę uciekło mu z podwórka, a nie chciał też zabrudzić samochodu — powiedział rzecznik gliwickiej policji nadkomisarz Marek Słomski.

Zobacz także

Według policji pies, którego smycz właściciel przywiązał do klapy bagażnika, był ciągnięty za autem ok. 400 metrów. Doznał poważnych obrażeń. Policjanci powiadomili Urząd Gminy Rudzieniec, którego pracownicy natychmiast zlecili gminnemu weterynarzowi przejęcie zwierzęcia i objęcie go leczeniem.

72-latek usłyszy zarzut z Ustawy o ochronie zwierząt dotyczący znęcania się nad psem ze szczególnym okrucieństwem. Za uśmiercanie, zabijanie, znęcanie się nad zwierzęciem oprócz kary pozbawienia wolności do 3 lat grozi też zobowiązanie sprawcy do zapłaty nawiązki wynoszącej od 500 zł do nawet 100 tys. zł.

Chcesz otrzymywać więcej takich informacji? Śledź na Facebooku Kronikę Kryminalną Radia ZET!

RadioZET.pl/PAP/MP